Ciało i Umysł – Część I

Witam Was.

Postanowiłem napisać artykuł o dwóch bardzo ważnych rzeczach, a mianowicie o naszym ciele i umyśle. Z racji tego, że materiału będzie dość sporo to podzielę go na dwa teksty i dzisiaj opiszę nasze ciało i sposoby jak dbać o nasz organizm, a z tydzień trochę o naszym mózgu. Dzisiaj będzie bardzo brzydko napisane, ale jest to moja opinia i możecie się z tą opinią nie zgadzać, jednak postarajcie się spojrzeć na ten temat z mojego punktu widzenia i może któryś z argumentów do Was przemówi.

W tym artykule pragnę napisać Wam o trzech bardzo ważnych aspektach dbania o Wasz organizm, a mianowicie:

Regularne Badania:

Jest to czynność, o której większość z nas zapomina, a może nam pomóc w bardzo wielu rzeczach. Gdy będziemy regularnie przechodzić badania, możemy zapobiec powstaniu wielu nieprzewidzianych chorób, wiadomo, że nie będziemy w stanie zapobiec wszystkim, ale mamy dużo większe szanse na dłuższe i zdrowsze życie. Osobiście uważam, że lepiej jest kontrolować swój stan zdrowia, niż potem żałować, że jest na coś za późno. Wole, aby mnie na jakiś zabieg na NFZ wpisali długopisem, a nie ołówkiem, bo mogę nie dożyć. Według badań nasz organizm zaczyna się starzeć już po 30, dlatego zaleca się regularnie robić badania: krwi, moczu, lipidogramu i kontrola ciśnienia tętniczego. Te badania pozwalają na wczesne zdiagnozowanie wielu problemów.

Jeśli teraz nie zadbasz o swoje zdrowie, to niedługo będziesz musiał zadbać o swoje finanse, aby starczyło na prywatnych lekarzy, bo wizyty na NFZ możesz czasami nie doczekać.

Regularne Ćwiczenia:

Tak jak pisałem w jednym ze wcześniejszych artykułów, nasz organizm jest stworzony do ruchu. Natomiast postęp technologiczny sprawił, że dużo więcej czasu siedzimy lub leżymy. Nawet w tym momencie pewnie siedzicie. Większość z Was pracuję w trybie siedzącym, wraca do domu samochodem, w którym również siedzi, a później siada w fotelu i ogląda telewizor albo czyta książkę. Osobiście polecam czytanie książek, bo każda książka rozwija, ale nie zapominajmy, że nasze ciało potrzebuje ruchu. Dlatego polecam Wam moi drodzy czytelnicy zaplanować sobie codzienną dawkę ruchu.

Minimum jakie nasz organizm powinien “pracować” zgodnie ze swoją naturą to co najmniej dwa dłuższe treningi w ciągu tygodnia oraz spacer lub krótka przebieżka każdego dnia. Jeśli uważacie sprzątanie to też opcja na poruszanie się to się mylicie. Są czynności, które dobrze działają na Wasze ciało takie jak, praca w ogrodzie (dotleniacie się i dajecie sobie trochę ruchu), ale są też takie, które na pewno Wam nie pomogą. Świetnym takim przykładem jest mycie podług. Ok, trochę się poruszacie, to jest plus, ale postawa przy myciu podług pozostawia wiele do życzenia i zamiast pomóc naszym plecom, możemy im zaszkodzić.

Możemy też wprowadzić kilka różnych form aktywności takich jak joga, rozciąganie, krótkie przebieżki, spacery czy też porzucić samochód na rzecz roweru. Tak samo w pracy należy pamiętać, aby co jakiś czas wstać od komputera, wyprostować się trochę, albo wyjść przewietrzyć. Na YouTube możemy znaleźć pełno filmów instruktażowych z ćwiczeniami jakie możemy wykonać w biurze.

Jeśli teraz nie zadbasz o Twoje ciało to niedługo będziesz musiał zadbać o Twój portfel, aby starczyło Tobie na wizyty u fizjoterapeuty.

Dobre Jedzenie:

Istnieje takie powiedzenie “Jesteś tym, co jesz”, moim zdaniem jest to najbardziej trafne powiedzenie jakie można powiedzieć o jedzeniu. Nie twierdzę, że jak zjesz krowę to będziesz krową, ale uważam, że jak zjesz śmieciowe jedzenie to zostaniesz śmieciem, no dobra może w tym trochę przesadziłem, może nie zostaniesz śmieciem, ale Twoje ciało stanie się wielkim śmieciowiskiem. To co jesz bardzo wpływa na to, jak pracuję Twój organizm, jak będziesz mu dostarczał dobre pożywne jedzenie, to Twoje ciało będzie bardzo wydajnie pracować. Jak będziesz karmić śmieciami, to jedyne co osiągniesz to chwilowy skok endorfin a później spadek energii i problemy zdrowotne. Nie twierdzę, że jeden Big Mac destrukcyjnie wpłynie na Twój żołądek, ale częste stołowanie w fast foodach może do tego doprowadzić.

Jak zacząć się zdrowo odżywiać?

Większość z Was pomyśli sobie “Dieta” – na sam dźwięk tego słowa czujemy się dziwnie. Słowo to kojarzy się nam z udręką, odmawianie sobie różnego rodzaju przyjemności oraz zmuszaniem się do jedzenie jakiś dziwnych rzeczy których nie lubimy. Niestety zdecydowana większość z nas, po prostu z przekonania nie lubi zdrowego jedzenia, zdrowe kolarzy im się z niedobre. A taką powiedzmy pizze każdy by chętnie zjadł :). Ta teoria została wyssana z mlekiem matki, ponieważ jeszcze kilka lat wcześniej nikt nie mówił o zdrowym odżywianiu, a to co było zdrowe, było też z reguły niezbyt smaczne.

Jeśli cieknie Tobie ślinka na widok sałatki greckiej, a unikasz soczystego zraza to jesteś albo częścią mniejszości społeczeństwa, albo udało się Tobie pokierować swoimi nawykami żywieniowymi w taki sposób, aby jeść zdrowo i czerpać z tego radość.

Kilka sposobów na wprowadzenie zdrowych pokarmów do Twojego jadłospisu:

Nie do końca jest tak, że albo lubisz jeść zdrowo, albo nie, na pewno w Twoim menu znajdziesz mnóstwo zdrowych potraw. Weź kartkę i zapisz wszystko to co lubisz jeść. Przejrzyj dokładnie wszystko co spisałeś i poszukaj wśród nich tych składników/potraw które lubisz i są zdrowe. Następnie postaraj się, aby występowały one częściej w Twoim jadłospisie.

Kolejny sposób, aby wprowadzić coś zdrowego do swojej diety to eksperymenty. Nie możesz bać się próbować nowych rzeczy, może okazać się, że całe życie unikałeś czegoś zdrowego co jest naprawdę bardzo smaczne. Bardzo dobrym przykładem jest unikanie przeze mnie różnego rodzaju owoców, jak się okazało większość z nich jest bardzo zdrowa. Nawet jak coś wydaję się Tobie okropne to samo spróbowanie Cię nie zabije. Życie to jeden wielki eksperyment, postaraj się próbować jak najwięcej możesz, a może się okaże, że kiedyś natrafisz na coś niesamowitego.

Trzecia rzecz to aby nie przeginać. Dieta dla większości z nas kończy się po pierwszym fast foodzie na mieście. Wmawiamy sobie wtedy, że zawiedliśmy i cała dieta którą stosowaliśmy na nic się już nie zda więc możemy iść na kolacje do KFC :). Nie możesz mieć podejścia, że albo jesteś na diecie, albo nie. Zaplanuj w swoim menu miejsce na niezdrowe jedzenie. Ustaw sobie proporcje 90% dobrego jedzenia na 10% złego. Dzięki temu, jeśli co jakiś czas wpadnie jakieś niezdrowe jedzenie a będzie ono mieścić się w twoim planie żywieniowym łatwiej będzie Ci pozostać przy dobrych nawykach żywieniowych. Trochę humoru na koniec: Kupując dużego Big Maca z dużymi frytkami to dietetyczna cola nie sprawi, że będzie to zdrowy posiłek.

Czwartą wskazówką będzie wspólne gotowanie lub gotowanie dla kogoś. Może jeszcze nie wiesz, że Ci wszyscy ludzie z Master Chiefa mogą się od Ciebie uczyć. Poszukaj zdrowych przepisów i wspólnie z żoną lub dziećmi zacznij razem gotować. Dzięki tej czynności spędzisz trochę czasu z córką lub synem i nie będziesz musiał wydawać pieniędzy, aby dzieci poszły na jakieś dodatkowe zajęcia po szkole, bo przecież inne dzieci chodzą. Możesz też zapraszać znajomych na kolacje i wtedy eksperymentować. Jeśli więcej do Ciebie nie przyjdą to znaczy, że trzeba znaleźć inne zajęcie, choć osobiście uważam, że na pewno nie będzie aż tak źle.

Pamiętaj, że Twój organizm to Twoja świątynia. Dbaj o niego a on odwdzięczy się tym samym. Jeśli odpowiednio będziesz się troszczył o swoje ciało to ono da Tobie mnóstwo energii do działania, zyskasz lepsze samopoczucie oraz prawdopodobnie zyskasz parę lat więcej w zdrowiu.

 

 

 

Please follow and like us:

Historia inna niż wszystkie – Inspiracja VI

Witam Was.

Dzisiaj historia człowieka, który pokazał, że w sporcie nie liczą się tylko zwycięstwa, ale także ciężka praca, upór, realizacja wyznaczonych celów, a przede wszystkim spełnianie swoich marzeń. Drodzy czytelnicy przedstawiam Wam Michaela Thomasa Edwardsa. Jego charyzma i pasja sprawiły, że pomimo braku sukcesów sportowych, uważany za najgorszego skoczka w historii, osiągnął znacznie więcej niż inni sportowcy. Charyzma sprawiła ze ludzie go pokochali, natomiast pasja doprowadziła go na Igrzyska Olimpijskie.

Początki Kariery:

Edwards zwany “Orłem” urodził się w Wielkiej Brytanii w 1963 roku. Pochodził z robotniczej rodziny, jego matka pracowała w pobliskiej fabryce, ojciec natomiast był tynkarzem. Thomas już od dziecka pragnął wystąpić na Olimpiadzie, matka bardzo wspierała go w jego postanowieniu, mimo że jak się okazywało, za co się nie zabrał, to ludzie twierdzili, że jest sportowym beztalenciem. Po serii nieudanych prób, zostania zawodowym sportowcem w sportach letnich, postanowił spróbować swoich sił w sportach zimowych. Swoją przygodę zaczął od trenowania narciarstwa alpejskiego, w którym dzięki ciężkiej pracy był bliski zakwalifikowania się do Igrzysk Olimpijskich w 1984 roku. Niestety warunki finansowe i bardzo duża konkurencja sprawiły, że Michael postanowił zmienić dyscyplinę.

Wybór Edwardsa padł na skoki narciarskie. Po pierwsze dyscyplina była dużo tańsza, po drugie konkurencji w kraju nie miał prawie żadnej. Swoją przygodę z tym sportem zaczął od wyjazdu do pobliskiego Lake Placid. Początkowo się przyglądał, po kilku godzinach wypożyczył sprzęt i zaczął skakać. Najpierw z małych treningowych, a następnie na średniej 40-metrowej skoczni.

Edwards rozpoczął swoją przygodę ze skokami bez trenera i sprzętu. Korzystał z uprzejmości pozostałych sportowców, którzy pozwalali mu trenować z nimi i użyczali niezbędnego ekwipunku. W całej swojej karierze “Orzeł” nie odniósł żadnego dużego sukcesu. Jednak z racji tego, że w kraju nie miał żadnej konkurencji, udało mu się pobić rekord Wielkiej Brytanii oraz spełnić minimum olimpijskie, które ustanowiło ministerstwo sportu, dzięki czemu mógł pojechać na wymarzoną olimpiadę.

Igrzyska Olimpijskie:

Eddie wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich w Calgary w 1988 roku, dzięki czemu został pierwszym Brytyjczykiem występującym w tej dziedzinie na IO. Fakt ten oraz charyzma Edwardsa sprawiła, że znalazł się w centrum zainteresowania mediów. Przez swoje zachowanie po skokach, jego wielkiej euforii po udanym skoku został ulubieńcem publiczności, która nazwała go “Orłem”. Pomimo wyników Eddiego ludzie go pokochali. Thomas wystąpił na średniej oraz dużej skoczni zajmując w obu konkursach ostatnie lokaty. Warto dodać, że na Igrzyskach startował w podarowanym sprzęcie — Austriacy podarowali narty, a kask otrzymał od Włochów.

Ciekawostki o Edwardsie:

-Cierpiał na dalekowzroczność, przez co nosił bardzo grube okulary, których nie zdejmował nawet podczas skoków.
-Po każdym skoku serdecznie pozdrawiał publiczność, dzięki czemu był ich ulubieńcem
-Federacja Wielkiej Brytanii starała się robić wszystko, aby Eddie nie pojechał na IO, ponieważ jego charyzma sprawiała, że był popularniejszy od dobrych zawodników.
-Największą sławę zyskał dzięki słowom Franka Kinga z kanadyjskiego komitetu olimpijskiego. King na zakończenie igrzysk powiedział “Niektórzy sportowcy na tych igrzyskach zdobyli złoto, inni bili rekordy, a niektórzy wznosili się niczym orzeł”.

Michael Thomas Edwards jest idealnym przykładem osoby, która mimo licznych niepowodzeń zrealizowała swoje marzenie, jakim był występ na Igrzyskach Olimpijskich. Pomimo tego, że był na nich ostatni, pokazał jak upór i konsekwentne dążenie do celu mogą pomóc Wam w realizacji każdego marzenia, nawet jeśli jest to marzenie praktycznie niemożliwe. Eddie pokazał nam również że czasami warto jest zacząć od nowa, spróbować czegoś nowego, a może właśnie ta nowa rzecz doprowadzi nas do naszego marzenia.

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie film “Eddie zwany Orłem” którego obejrzałem wraz z żoną w niedziele. Serdecznie Polecam film, aby spędzić miło niedzielne popołudnie wraz z rodziną.

 

Please follow and like us:

9 trików na poprawienie produktywności.

Witajcie, dzisiaj o produktywności.

Zastanawialiście się kiedyś, co zrobić, aby poprawić swoja produktywność? Co zrobić, aby odzyskać godzinę albo dwie dziennie? Jak odzyskać czas, który moglibyście przeznaczyć dla rodziny? Postanowiłem, że napisze dzisiaj o kilku drobnych trikach, dzięki którym będzie to możliwe. Każdy z tych trików krótko opiszę, abyście już dzisiaj mogli zacząć wdrażać je w życie. Natomiast dokładniej każdy z nich opisze w kolejnych artykułach. Zaczynajmy więc :)

1. Sen – chyba najważniejsze zadanie w ciągu całej doby. To podczas snu reguluje się nasz organizm. Nic nie zastąpi nam snu, nawet dobra kawa czy energetyk. Zresztą sami wiecie, że kilka nieprzespanych nocy i Wasza produktywność wyniesie mniej niż 10% możliwości.

-Ustal sobie tę samą porę pobudki i zaśnięcia. Tak jak pisałem wcześniej, warto wstawać wcześnie rano. Dlatego warto ustawić sobie budzik na poranną godzinę. Możesz ustawić sobie budzenie na piątą, szósta lub siódmą, ale pamiętaj, że nasz organizm potrzebuje między siedem a dziewięć godzin snu, więc ustal też od razu porę na sen. Wiem, ciężko jest kłaść się zawsze o tej samej porze, ale jak zaczniesz codziennie wstawać o 5, to po jakimś czasie twój organizm sam będzie się domagał, abyś poszedł spać około 21-22.

-„Jeśli nie możesz tego zmierzyć, nie możesz tego poprawić” – więc warto by było sprawdzić, jak śpimy. Jest na to wiele sposobów. Pierwsza darmowa pobrać na smartphona aplikacje Sleep Cycle, zostawić telefon koło łóżka i zacznie on monitorować nasz sen. Dzięki temu będziemy wiedzieli, kiedy najlepiej śpimy, jaka jest najlepsza pora do wstawania. Dodatkowo aplikacja może nasz wybudzić jak już będziemy po śnie głębokim. Istnieją również płatne aplikacje, które posiadają różnego rodzaju czujniki np. pierścień Oura Ring, który monitoruję nasz organizm. To rozwiązanie doję nam więcej informacji o naszym śnie, ale nie tylko. Dostajemy informacje również o innych czynnościach życiowych i aktywności naszego ciała.

2. Używanie notatnika lub aplikacji w telefonie. Zawsze skupiaj się na zadaniu, które aktualnie wykonujesz. Jeśli dojdzie w trakcie jakieś inne zadanie, po prostu zanotuj sobie jego wykonanie. Zrób je, po zakończeniu aktualnego zadania.

3. Używaj technologii. Tak wiem, to technologia zabiera nam najwięcej czasu, oglądamy telewizor, śmieszne filmy na youtube czy też przewijamy palcem faceboooka. Osobiście uważam, że technologia może nam pomóc w produktywności. Poniżej kilka rzeczy, które mogą odmienić, a przynajmniej bardzo ułatwić nam życie:

-“Kto się nie rozwija, ten się zmywa”. Nie masz czasu na czytanie? Nic prostszego, zacznij słuchać audiobooków. Możesz je słuchać w drodze do pracy lub szkoły, podczas sprzątania czy również podczas treningu.

-Blokuj strony internetowe, które pochłaniają godziny Twojego czasu. Ja jeszcze kilka miesięcy temu traciłem mnóstwo czasu na przeglądanie strony kwejk.pl. Teraz natomiast używam aplikacji SelfControl. Dzięki tej aplikacji, kiedy zaczynam pracować, to ustawiam ograniczenie strony na czas realizacji projektu, którym się zajmuje. Aplikacja nie pozwala na włącznie danej strony. Pomaga tylko reset komputera.

-Tak jak pisałem we wcześniejszym poście, nawyki pozwalają pracować szybciej, ponieważ nie musisz zastanawiać się jak coś zrobić. Jeśli sam nie potrafisz nauczyć się nowych nawyków, możesz trochę oszukać Twój mózg i użyć technologi, aby sobie pomóc. Świetną aplikacją, aby to zrobić, jest Habitify. Ta świetna aplikacja będzie przypominać Ci, co i kiedy musisz zrobić. Jak to mówią, musisz powtarzać coś przez miesiąc, aby stało się to Twoim nawykiem. Dodatkowo aplikacja pokazuję Twoje postępy. Głupio by było, jak byś nagle przestał coś robić, gdy w kalendarzu kilkanaście dni odhaczonych.

-Nasz mózg pracuję na odpowiednich falach, jest aplikacja, która muzyką potrafi nastawić nasz mózg na odpowiednie fale. Dzięki tej aplikacji będziemy mogli się łatwiej skupić bądź też zrelaksować, wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć. Ta aplikacja to Brain.fm. Warto wypróbować, uważam, że jest to idealne narzędzie, aby zwiększyć naszą produktywność.

-Trzymaj wszystkie dokumenty w wersji cyfrowej, dzięki temu nie będziesz tracić czasu na przeszukiwanie sterty papierów. Aby mieć stały dostęp do dokumentów to polecam pobrać aplikacje Scannable dzięki niej zeskanujesz dokument oraz aplikacje Evernote, w której możemy przechowywać i odnajdywać nasze dokumenty.

-W dzisiejszych czasach producenci aplikacji robią wszystko, aby przyciągnąć nas do ich produktów. Ikony aplikacji są bardzo kolorowe, aby zwrócić Twoją uwagę. Aby się od tej nakręcającej maszynki odciąć, polecam przestawić ekran telefonu w wersję monochromatyczną. Ekran będzie czarno-biały, Twój mózg będzie otrzymywał mniej bodźców, a dodatkowo Twoje oczy trochę mniej będą się męczyć. Nawet przeglądanie facebooka lub instagrama staję się mniej atrakcyjne.

-Wprowadź zasadę e-mail tylko raz dziennie, staraj się używać skrzynki tylko raz dziennie. Ile razy zdarzyło ci się sprawdzić skrzynkę pocztową, na którą właśnie wszedł e-mail? Pewnie często. I co wtedy? Pewnie zacząłeś czytać. I co się stało? Pewnie straciłeś rytm nad tym, nad czym pracowałeś. Odpowiadaj na wiadomości tylko raz dziennie. Jeśli w e-mailu będą jakieś zadania, to dopisz je do Twojej list zadań, które zrobisz po przeczytaniu wszystkich wiadomości.

-Użyj aplikacji blokujących rekomendacje na facebooku i youtube. Dzięki temu będziesz oglądał i odwiedzał profile tylko tych osób, które chcesz. Śmieszne filmiki nie będą Ci zaśmiecać już głównej strony na youtube. Do zablokowania FB polecam aplikacje News Feed Eradicator for Facebook a dla youtuba Remove Youtube Suggestions“. Dzięki temu Twoja tablica, jak i strona główna na youtube będą puste.

4. Najbardziej produktywni jesteśmy między godziną 8 a 14. Dlatego planuj wszystkie spotkania po godzinie 14. Spotkania zajmują mnóstwo czasu, samo przygotowanie do tych spotkań wymaga sporego poświęcenia. Z reguły na spotkaniach potrzebujesz być mniej skupiony niż nad konkretnymi projektami. Dlatego tez wykorzystaj godziny, w których Twój mózg pracuje najlepiej na coś bardziej twórczego. Chyba że jest to spotkanie, na którym finalizujesz umową na bardzo duże pieniądze, to wtedy możesz potrzebować bardziej skupionego umysłu.

5. Zasada dwóch minut. Jeśli chcesz coś zacząć, to umów się ze swoim mózgiem, że poświęcisz na to tylko 2 minuty.
2 minuty jazdy na rowerze / 2 minuty czytania / 2 minuty sprzątania
Twój mózg przyjmie spokojniej informacje o tym, że masz poświęcić na coś 2 minuty, a nie godzinę, a jak już zaczniesz to robić, to potrwa to na pewno dłużej niż dwie minuty. Zapewne książki nie przestaniecie czytać po dwóch minutach, pewnie będziecie chcieli przeczytać rozdział, dwa lub całą książkę.

6. Jedna rzecz na raz. Jeśli zaczynasz czytać książkę, to zanim zaczniesz następną, to obowiązkowo skończ obecną. Jeśli zaczynasz jakieś szkolenie, to zanim zaczniesz następne, dokończ obecne. Robiąc kilka rzeczy naraz, nie jesteś w stanie się odpowiednio skupić i po czasie nie dokończysz żadnego z zadań. Nasz mózg w obecnych czasach przyjmuję tyle bodźców, że jak Ty mu dodasz kilka kolejnych, to się pogubi i rozpocznie bunt, a co za tym idzie, kilka rozpoczętych i niedokończonych zadań.

7. Wyznaczaj cele. Jak nie masz celów, to dokąd zmierzasz? Jak wiesz, gdzie chcesz iść, to nie tracisz czasu na szukanie. Jak nie masz celów, to masz prawo szukać swojej drogi w życiu, ale wtedy możesz pożegnać się z produktywnością. Będziesz robił dużo różnych rzeczy, aż nie znajdziesz swojej drogi i nie wyznaczysz sobie celów. Dopóki będziesz szukał celu w życiu, do tego czasu będziesz tracił czas na odnalezienie swojej drogi.

8. Planowanie. Wiem, że w życiu nie można wszystkiego zaplanować, ale jeśli mamy plan to wiemy co robić każdego dnia. Dzięki tej metodzie zyskujemy czas, który byśmy stracili na szukanie sobie zajęć. Tak wiem, inteligentni ludzie się nie nudzą, ale gwarantuje Wam, że jak nie będzie planu, to po obiedzie usiądziecie przed telewizorem i zanim pomyślicie, co jeszcze dzisiaj musicie zrobić, to doktor House wyleczy kolejnego pacjenta.

9. Na koniec najlepszy z punktów. Nagradzaj się. Po wykonaniu jakiegoś celu, dużego zadania lub ukończonego kursu, wyznacz sobie nagrodę. Dla przykładu, jak zacząłem stosować tę zasadę, to postanowiłem, że po przeczytaniu książki w nagrodę kupie sobie kolejną. Inny przykład to ten blog, gdy po trzech latach osiągnie założoną przeze mnie skale, to zabiorę moją rodzinę na wycieczkę do USA. Takie działanie motywuje do ciężkiej pracy. Im szybciej coś osiągniemy, tym szybciej dostaniemy nagrodę.

To tylko kilka trików, które mogą zwiększyć Waszą produktywność. Raz w miesiącu postaram się napisać obszerniejszy artykuł o czynności, która pozwoli wam osiągać więcej w krótszym czasie. Dzięki tego typu trikom możecie zyskać sporo czasu w skali roku, który powinien być wykorzystany na poprawienie relacji z bliskimi.

P.S. Zapraszam do zapisania się do Newslettera, dzięki temu niedługo zyskasz dostęp do kilku specjalnych arkuszy, które poprawią Twoją produktywność.

Pawel

Please follow and like us: