Witam Was serdecznie, dzisiaj postanowiłem opublikować tekst dotyczący celów, czyli głównego tematu mojego bloga.

Może zacznijmy od tego, czym są cele?

Cele to nic innego jak spisanie tego, co dzieje się w naszej głowie, czyli spisanie Twoich marzeń, spisanie tego, co chcesz osiągnąć w taki sposób, aby pewna koncepcja Twojego życia, która powstała w Twojej głowie przyjęła pierwszą formę rzeczywistości. Jest to pierwszy etap realizacji naszych marzeń, przeniesienie pomysłu na życie z głowy na papier. Jest to bardzo ważny etap, musimy postawić sobie cele, które będą dla nas bardzo ważne oraz będą nas inspirować. Pewnie nie raz mieliście już cele noworoczne. I jaki był ich skutek? Ile z nich zrealizowaliście? Poprzez ten tekst postaram się pomóc skonstruować Wasze cele tak, aby w końcu je zrealizować.

Po pierwsze, cele muszą być zapisane na papierze i koniecznie zrób to długopisem. Napisanie ich ołówkiem da sygnał dla Ciebie, że możesz jeszcze je zmienić. Nie pisz celów na komputerze, ponieważ przekażesz ten sam sygnał swojemu mózgowi. Dobrze wiecie, jak łatwo jest to zmienić, dwa kliknięcia i celu nie ma. Koniecznie zapisz cele na papierze. To, że sobie to postanowisz w głowie, nic nie zmieni. To tylko impuls.

Podczas świąt postanowisz sobie “Zrobię formę na lato”. I co dalej? Zjesz kolejny sernik, wypijesz kilka drinków na sylwestra. W styczniu się Tobie przypomni, że miałaś bądź miałeś robić formę na lato. Pójdziesz nawet 3 albo 4 razy na siłownie, później coś ci wypadnie i już po “formie na lato”. Nie tylko Ty tak masz. Styczeń i luty to dwa miesiące, w których siłownie biją rekordy oblężenia. Jak do marca dotrwa 30% osób to jest to sukces. Dlatego koniecznie zapisz swoje cele i powieś w miejscu, gdzie będziesz je codziennie widywać. Może to być nawet sufit nad Twoim łóżkiem tylko nie pisz, że “Od jutro idę na siłownie”, bo codziennie jak wstaniesz i to przeczytasz, to zawsze będzie “od jutra”.

Po drugie, cele powinny być zapisane w pierwszej osobie, czyli “Ja zarabiam, Ja mam, Ja buduję”. Nie pisz, że “My” coś robimy. Życie należy do Ciebie. To Ty o nim decydujesz, to Ty osiągasz swoje cele i marzenia. Pisz “Ja” ponieważ odpowiedzialność za to ma leżeć na Tobie.

Po trzecie, Twój cel powinien zostać zapisany w formie dokonanej, czyli “Ja zarabiam 10.000zł miesięcznie”. Nie pisz “Ja będę zarabiał 10.000zł miesięcznie”, bo będzie to ta sama zasada jak z tą kartką nad łóżkiem “kiedyś będę”. Nawet jak dojdziesz do 8 tysięcy, to nie zepniesz przysłowiowych czterech liter, aby doprowadzić do 10 tysięcy. Gdyż Twój mózg będzie zaprogramowany, że i tak to “kiedyś” osiągniesz, bo taki jest Twój cel. Tylko że jak na końcówce się nie sprężysz, to Twój cel może się oddalić. Ludzie najczęściej rezygnują zaraz po starcie albo tuż przed metą.

Po czwarte, Twój cel musi być mierzalny, czyli nie możesz pisać celów typu “Poznam więcej ludzi”. Jak to zmierzysz? Ilu ludzi chcesz poznać? Nie masz możliwości stwierdzić, kiedy zrealizowałeś ten cel? Albo “Zarabiam więcej pieniędzy” (stosując trzecią zasadę). Więcej to znaczy ile? Zarabiasz 3000zł miesięcznie, w przyszłości zarobisz 3100zł. Brawo Twój cel został zrealizowany. Twoje marzenie o dobrym zarabianiu się spełniło. No chyba nie o to nam chodzi.

Po piąte, Twój cel musi mieć określone ramy czasowe. Nasz mózg musi mieć wskazane do kiedy ma coś zrobić. Gdyż tak jak wspominałem wyżej, w przypadku zarobku w wysokości 8000zł,  jeżeli nie będziemy mieć określonego terminu do kiedy mamy osiągnąć pułap 10 tysięcy, to wtedy osiągniecie tego celu będzie trwać przez bardzo długi okres czasu i nabierze formy “może kiedyś się uda”. Pytanie tylko, kiedy? Ponadto w dzisiejszych czasach ludzie cierpią na dwie choroby: “Jutryzm” i “Odwlekanizm”. Większość z nas jak ma coś zrobić, to robi to zaraz przed deadlinem. Egzamin — nauka dzień przed. Ważny projekt w pracy — zarwana nocka przed terminem.

Ostatni przykład z mojego życia, bowiem kiedyś też cierpiałem na tę choroby. Zrobienie podziękowań ślubnych dla rodziców — ostatni dzień przed ceremonią, straszna wichura i robienie albumów przy latarce, bo co chwile wyłączano prąd. A przecież na zrobienie podziękowań razem z moją obecnie już żoną mieliśmy cały rok, jednak zawsze wskazywaliśmy, że mamy na to dosyć czasu, a wystarczyło wyznaczyć sobie termin realizacji tego np. miesiąc przed weselem.

Podsumowując, jak sformułować te cele. A właśnie, dla przykładu tak jak ja ze swoim blogiem: “Ja Paweł Kubiak dnia 31 grudnia 2022 roku prowadzę blog, który regularnie czyta 100 tysięcy osób miesięcznie”. To jest cel napisany poprawnie. Złym przykładem jest stwierdzenie “Będę prowadził blog, którego będzie czytać 100 tysięcy osób miesięcznie”. Stosując powyższe zasady  zadam sobie kilka pytań. Kiedy będę prowadził ten Blog? Kiedy ten cel zostanie zrealizowany i faktycznie będzie go czytać tyle osób? Jak nie ustalę daty to kiedy mam zmierzyć czy zrealizowałem zadanie? Może sprawdzić to w 2025 albo 2047?

Dodatkowo chciałbym Wam napisać o jeszcze dwóch bardzo ważnych rzeczach.

Pierwsza z nich dotyczy tego, że Twoje cele muszą być ambitne. Twoje cele powinny budzić w Tobie strach, a jednocześnie powodować w brzuchu “motyle”. Jak zarabiasz teraz 2000zł i postawisz sobie za cel zarabiać 2500zł. Czy ten cel jest taki ekscytujący dla Ciebie? Czy osiągnięcie tego celu tak bardzo wpłynie na Twoje życie? Twoje cele powinny być takie, że się ich boisz. Takie, że jak przeczytasz te cele, które masz na kartce, to powiesz do siebie. “Jak ja ma to k**** osiągnąć?”. Dopiero wtedy Twój mózg zrozumie, że realizacja tego celu faktycznie zmieni coś w Twoim życiu i że warto ten cel zrealizować.

Mimo iż Twój umysł będzie miał wątpliwości, będzie szukał wymówek, to jeśli cel będzie wielki, to łatwiej będzie ci przezwyciężyć tę wątpliwości. Pomyśl wtedy jak zmieni się Twój świat, jak tego dokonasz. Jak zarabiasz teraz 2000zł, to Twoim celem powinno być 10000zł w ciągu 3 lat. Teraz wydaję ci się to nierealne, ale mierz wysoko i realizuj swoje cele. Jak będziesz się czuł lub czuła jak to osiągniesz?

Druga natomiast odnosi się do tego, aby pamiętać, że cel musi być zależny od Ciebie. Możesz mieć cel, że zostaniesz Prezydentem Polski. Ok, fajny cel ale nie jest on do końca zależny od Ciebie. Fakt, możesz robić rzeczy, które przybliżą Cię do tego celu. Możesz prowadzić kampanie społeczne, pomagać ludziom, robić szum w mediach albo doprowadzić do 5 mln followersów na instagramie. Musisz natomiast pamiętać, że to czy zostaniesz Prezydentem, nie jest zależne tylko od Ciebie. To elektorat musi Ciebie wybrać. Możesz sprawić, że będziesz rozpoznawalny, ale o tym, czy Ciebie wybiorą, będą decydować też inne czynniki. Na przykład rozpoznawalność Twojej konkurencji, przynależność do partii oraz przebieg kampanii wyborczej.

Bardzo Cię zachęcam, abyś stawiał sobie cele. Nie tylko te długoterminowe jak “Ja Paweł Kubiak 24 grudnia 2029 roku zarabiam 25 tys. miesięcznie” ale też te miesięczne, tygodniowe czy też dzienne jak “Ja Paweł Kubiak 15 października 2019 roku skończyłem czytać książkę — Tytuł”. I pamiętaj, cele mają być ambitne. Jeśli masz odwagę, zostaw w komentarzu tutaj lub na Facebooku jeden ze swoich celów. Może kogoś zainspirujesz.

P.S. Zapraszam do zapisania się do Newslettera, dzięki temu niedługo zyskasz dostęp do kilku specjalnych arkuszy, które poprawią Twoją produktywność.

– Paweł

(Visited 84 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
4 komentarze
  1. Ja Michał w czerwcu 2023 ukończę zawody HardaSuka!

  2. Gratulacje,kolejny świetny materiał. Wskazuje na to, o czym większość z nas wie,jednak mało kto potrafi wdrożyć w życie szukając wymówek i przyczyn poza samym sobą.

Dodaj komentarz