Witam Was, dzisiaj niezwykła historia ekscentrycznego miliardera.

Richard Charles Nicholas Branson urodził się 18 lipca 1950 w Londynie. Jest brytyjskim miliarderem. Twórca ponad 600 firm Virgin Group. Poniżej przedstawiamy jego historię.

Richard wywodził się z rodziny prawników i już od najmłodszych lat szykowano go, aby poszedł w ślady ojca i dziadka. Jednak najstarszy syn okazał się czarną owcą w rodzinie. Nie chciał zostać adwokatem, miał własną wizję życia. Jego pasja do tworzenia i kontaktów z ludźmi sprawiła, że dalekie mu było iść w ślady swoich przodków. Rodzice wpajali mu, że zawód adwokata sprawi, że będzie bardzo dobrze zarabiał. Branson uważał, jednak że pieniądze to tylko środek do realizacji celów.

Kilkukrotnie wyrzucany ze szkoły za swoją dysleksję, wracał, aby próbować dalej, aż w końcu w wieku 16 lat postanowił odejść, by stworzyć gazetę “Student”. Dyrektor szkoły, do którą rzucił Branson stwierdził, że zostanie on albo kryminalistą, albo milionerem. W wieku 20 lat, gdy większość jego znajomy imprezowała albo się uczyła, Richard wraz z kilkoma kolegami otworzył swój pierwszy biznes, jakim był sklep muzyczny. Sklep Virgin zajmował się początkowo tylko sprzedażą wysyłkową, co pozwoliło na cięcie kosztów, dzięki czemu mogli oferować klientom znacznie niższe ceny niż konkurencja stacjonarna. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i po prawie dwóch latach Branson posiadał fundusze na założenie własnej wytwórni płytowej, studia nagrań oraz butiku muzycznego.

Dzięki wytwórni udało mu się wydać kilka wielkich albumów takich wykonawców jak Rolling Stones, Janet Jackson czy też Sex Pistols. Większość ludzi po takich sukcesach pewnie zaczęłaby bardziej ekstrawaganckie życie, jednak nie Richard. Ambitny, pokorny i skupiony na swoich celach, nie myślał nawet o traceniu czasu na rzeczy, które nie będą spójne z jego wizją życia. Mimo że praktycznie każdy album, który powstał w wytwórni Virgin Records sprzedawał się jak świeże bułeczki i przynosił kolejne miliony na konto Bransona, to Richard nie zamierzał prowadzić spokojnego życia bogacza.

W 1984 roku Branson założył linie lotnicze Virgin Atlantic Airways. Biznes okazał się świetnym pomysłem i cała inwestycja zwróciła się i zaczęła przynosić spore zyski już w pierwszym roku. Wydawało się, że każdy biznes, który założy Richard i zostanie mu nadany przydomek Virgin okaże się kopalnią złota. Niestety w 1992 roku nastąpił kryzys branży lotniczej. Aby ratować swoje lotnicze imperium, milioner postanowił sprzedać swoją wytwórnie Virgin Records. Dzięki uzyskaniu w ten sposób pół miliarda funtów postawił na nogi swoje VA Airlines. Po wyjściu z kryzysu wrócił do przemysłu muzycznego i założył nową firmę, która nazwał V2 Records.

“Gdy już zde­cy­do­wa­łeś, aby coś zro­bić, nigdy tego nie żałuj, nie oglądaj się za sie­bie. Cza­sami wygry­wamy, innym razem prze­gry­wamy. Ciesz się ze zwy­cięstw i nie miej żalu, jeśli prze­grasz. Prze­szło­ści i tak nie zmienisz, ale możesz się z niej uczyć.”

Dzięki odpowiedniemu podejściu do życia Brytyjczyk jest dziś w posiadaniu majątku o wartości ponad 5 miliardów dolarów. Branson oprócz linii lotniczych i wytwórni muzycznej stworzył również: biuro podróży, zespół Formuły 1, instytucje finansowe, firmę zajmującą się tworzeniem i obsługą sieci komórkowej, a także mnóstwo innych firm.

Aktualnie Branson bardzo mocno zaangażował się w projekt Virgin Galaxy, który w swoich planach ma oferować turystyczne loty w kosmos. Drugim projektem, który Richard mocno rozwija jest Virgin Oceanic, którego zadaniem jest nadanie dotąd niedostępnego dna oceanów.

Nie wszystkie biznesy Brytyjczyka przyniosły mu taką sławę i pieniądze jak jego wytwórnia czy też linie lotnicze. Przykładem takiego pomysłu jest Virgin Cola, która okazała się totalną klapą i obecnie można ją dostać praktycznie tylko w Wielkiej Brytanii oraz jego liniami lotniczymi. Drugą wielką klęską Richarda okazał się odtwarzacz muzyki Virgin Pulse, pech chciał, że premiera odtwarzacza zbiegła się z premierą, najlepszego hitu firmy Apple, jakim był iPod. Niestety produkt firmy Virgin nie wytrzymał konkurencji.

Richard Branson napisał również kilka książek, z czego dwie sprzedały się w milionach egzemplarzy. Brytyjczyk jest również znany ze swojej szczodrości i wspiera charytatywnie wiele fundacji.

Człowiek, który przez swoją dysleksję wiele razy został wyrzucony ze szkoły, wracał do niej po to, aby w końcu ją rzucić na własnych zasadach i stworzyć imperium wartę ponad 5 miliardów dolarów. Mimo kilku biznesowych porażek nigdy się nie poddawał i tworzył następne świetnie prosperujące biznesy.

Poniżej przedstawiam mały bonus — pięć wskazówek Richarda Bransona na sukces w biznesie:

Jeśli nie sprawia Ci to przyjemności, nie rób tego. Musisz kochać to, co robisz.

Branson twierdzi, że nie ma sensu robić czegoś, co nie daje Ci satysfakcji. Jeśli nie potrafisz się poświęcić dla Twojego biznesu i nie wierzysz w jego sukces, to po prostu odpuść.

Bądź innowacyjny. Zrób coś innego, czym będziesz się wyróżniać.

Dzisiaj wiele początkujących przedsiębiorców zaczynają swój biznes na zasadzie kolejny sklep. Nie mają pojęcia jak się wyróżnić na tle konkurencji. Bez pomysłu chcą oferować te same produkty co inni. To pewny przepis na porażkę.

Twoi pracownicy to Twój najlepszy atut. Zadowolony pracownik to zadowolony klient.

Firma to przede wszystkim pracownicy. Zdobądź najlepszych i utrzymuj ich motywację, a klienci zawsze do ciebie wrócą.

Zarządzaj poprzez słuchanie. Zdobywaj informację zwrotną od pracowników i klientów. Rób to regularnie.

Zawsze pytaj o opinie. Nie zawsze widzisz co się dzieje w firmie. Słuchaj co mówią pracownicy i klienci, dzięki temu w porę będziesz wychwytywał wszystkie sygnały, które będą wymuszały zmiany.

Bądź widoczny. Reklamuj firmę i jej ofertę poprzez umieszczenie siebie lub odpowiedniego pracownika przed kamerami.

Richard miliarderem stał się dzięki temu, że potrafił odpowiednio wykorzystywać media do promocji. Brytyjczyk pcha się przed kamery możliwie często. Do tego jest kontrowersyjny co również wpływa na jego rozpoznawalność.

(Visited 18 times, 1 visits today)
Please follow and like us:

Dodaj komentarz