Krótka historia Jeffa Bezosa – Inspiracja XV

Witam Was.

Dzisiaj o człowieku, który zrezygnował z bardzo dobrej pracy, aby rozwinąć swój biznes. Zaryzykował i stworzył najbardziej dochodową firmę XXI wieku. Przed państwem Jeff Bezos, który urodził się 12 stycznia 1964 roku w Albuquerque w Nowym Meksyku. Jest synem Jacklyn Gise Jorgensen która w dniu narodzin syna nie była jeszcze pełnoletnia oraz Teda Jorgensena. Co ciekawe rodzice pobrali się dopiero rok po porodzie. Ich małżeństwo nie trwało długo i kiedy Jeff skończył 4 lata jego ojcem został kubański imigrant Mike Bezos.

Wczesne lata dzieciństwa były dla Jeffa bardzo udane. Już wtedy wykazywał zainteresowanie mechaniką, zmienił garaż swoich rodziców w małe laboratorium i budował w nim urządzenia elektryczne, które można było spotkać naokoło domu. Miłość do komputerów nie minęła nawet po przeprowadzce do Miami. Ukończył tam szkole średnią i założył pierwszy biznes. Dream Institute, to nazwa jego pierwszej firmy, która zajmowała się organizacją obozów edukacyjnych.

Po szkole średniej Bezos skończył informatykę i elektrotechnikę na Uniwersytecie Princeton w 1986 roku. Po ukończeniu szkoły nie miał problemu ze znalezieniem pracy. Próbował swoich sił w kilku firmach z Wall Street, w tym Bankers Trust, Fitel oraz firmie inwestycyjnej D.E. Shaw.

To właśnie w tej ostatniej firmie poznał swoją żonę, Tuttle MacKenzie i został najmłodszym wiceprezesem firmy w 1990 roku. Z żoną wziął ślub w 1993 roku i miał z nią czworo dzieci — trzech synów i córkę adoptowaną z chin. Para wzięła rozwód w 2019 roku.

Bezos, mimo że zarabiał bardzo dobre pieniądze, postanowił zaryzykować swoją karierę i rzucił prace, aby zacząć rozwijać swój biznes w dopiero co raczkującego e-commerce, W 1994 roku przeniósł się do Seattle, gdzie otworzył księgarnię internetową. Biuro i magazyn nowej firmy mieściły się w jego garażu. Wraz z kilkoma pracownikami zaczął opracowywać nowatorskie oprogramowanie. Z czasem firma zaczęła się rozwijać i musiał poszerzyć przestrzeń użytkową firmy. Niestety ucierpiała na tym jego rodzina, ponieważ Jeff zajął 2 sypialnie.

W 1995 roku Bezos uruchomił Amazon.com, pierwszą nowatorską księgarnię internetową. Sukces firmy był błyskawiczny. Amazon w kilka miesięcy bez promowania sprzedawał książki do 45 krajów świata. Tylka w pierwszych dwóch miesiącach sprzedaż wynosiła 20 tysięcy dolarów tygodniowo. To zdecydowanie więcej niż mógł sobie wymarzyć Bezos.

Jeff jest przykładem osoby, która mimo dobrej pracy, zrezygnowała z niej, aby być panem swojego życia. Jak sam mówi: “Nie zakładałem Amazona, aby być najbogatszym człowiekiem na świecie, to przyszło z czasem. Założyłem go, aby samemu kierować własnym losem. Kiedy rzuciłem prace, byłem pełen obaw, jednak wierzyłem w swój pomysł i robiłem wszystko, aby osiągnąć sukces. Kiedy podejmiesz decyzje, to nie wycofuj się z niej przy pierwszych kłopotach. Najważniejsze jest pomysł, później wiara w jego powodzenia, a na koniec cierpliwość i wytrwałość w jego osiągnięciu.”

Jeśli chcecie coś w życiu osiągnąć, to warto czasami zaryzykować. Wiem, że dobrze płatna praca może Wam podcinać skrzydła. Może warto czasami zaryzykować i osiągnąć coś niezwykłego. Przykładów takich jak Jeff Bezos jest cała masa. Czasami warto zrezygnować z czegoś dobrego, aby sięgnąć coś jeszcze lepszego. Pamiętajcie, że jak podejmiecie decyzje, to musicie głęboko wierzyć w powodzenie Waszej idei, a z czasem stanie się ona Waszą rzeczywistością.

Please follow and like us:

Święta Bożego Narodzenia

Witam Was.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam moi drodzy czytelnicy wszystkiego, co najlepsze. Dużo zdrowia dla Was i Waszych rodzin. Czasu spędzonego razem z najbliższymi w spokojnej świątecznej atmosferze. Dużo szczęścia oraz aby kilogramy znikały po świętach równie szybko co pieniądze przed świętami.

Wiem, że jest poniedziałek i powinien pojawić się nowy artykuł, ale uważam, że jednym z najważniejszych nawyków jest spędzanie czasu z najbliższymi. Dlatego też nie chce być osobą, która będzie zabierała Waszym najbliższym czas z Wami.

Ogłaszam, że następny artykuł pojawi się dopiero 27 grudnia. Trzy najbliższe dni spędźcie z rodziną. Przez ten czas ogłaszam zakaz wchodzenia na bloga.

Do zobaczenia wkrótce. Po świętach wracamy z nową dawką wiedzy i z kilkoma kilogramami więcej.

Please follow and like us:

Jak zjeść mniej na święta?

Witam Was.

Nowy rok coraz bliżej i pewnie większość z Was chce coś mienić w swoim życiu. Cześć z Was sięgnie po książki, których na ten temat napisano mnóstwo. Ja co roku jedni chcą schudnąć, inni chcą poprawić pewność siebie, a jeszcze inni chcą rozwinąć własny biznes, albo zacząć podróżować po świecie.

Muszę Was jednak zmartwić, każda z wymienionych wyżej rzeczy wymaga od Was ciężkiej pracy. W drodze do zmian będziemy musieli nauczyć się wielu nowych rzeczy, poznać nowych ludzi, a przede wszystkim zmienić coś w swojej głowie. Przecież skoro chcemy zmian, to nie możemy robić tego, co robiliśmy do tej pory. Jak to Powiedział Albert Einstein “Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

Prawdzie powiedziawszy, droga nie będzie łatwa, pojawi się cała masa problemów. Pewnie zaznacie też gorycz porażki, ale jak pisałem wczoraj, nigdy nie można się poddawać. Chcesz zacząć podróżować, ale nie masz na to pieniędzy. Chcesz założyć nowy biznes, ale nie wiesz, co chcesz robić. Może chcesz schudnąć? Pamiętaj, że waga po tygodniu nie pójdzie w dół. Dodatkowo czas będzie Twoim wrogiem. Nie jest łatwo znaleźć czasu na męczarnie. Cały czas będą pojawiać się jakieś przeszkody, abyś coś zmienić.

Przepraszam za pomyłkę, ale to miał być wstęp do artykułu za tydzień. Dzisiaj miałem Wam napisać jak nie objadać się w święta. Także zaczynajmy.

Na początku chciałbym Wam przedstawić dwa eksperymenty, dzięki którym będę mógł Was wprowadzić do tego, jak sobie radzić z tymi problemami. Na pierwszy rzut eksperyment przeprowadzony na stołówce pewnego uniwersytetu w Ohio. Wykładowcy wraz z grupą studentów postanowili przeprowadzić pewien eksperyment. Cel był prosty, sprawdzić dlaczego ludzie tyle jedzą i jak z tym walczyć. Miało to miejsce po ogłoszeniu w krajowych mediach informacji, że coraz więcej amerykanów walczy z nadwagą.

Eksperyment polegał na tym, że początkowo na duży talerz nakładano pełno jedzenia, praktycznie wysypywało się z naczynia. Ludzie byli zadowoleni i zjadali prawie wszystko. W kolejnym tygodniu porcje zmniejszono o połowę. Studenci byli niezadowoleni i przychodzili po dokładki. W trzecim tygodniu porcja jedzenia była taka sama, ale zmieniono wielkość talerza z którego wysypywało się jedzenie. Efekt zmiany naczynia był taki, że ludzie zaczęli się najadać mniejszą porcją.

Drugi eksperyment odbył się w Chicago pod nadzorem Briana Wansinka, autora książki: “Beztroskie jedzenie. Dlaczego jemy więcej, niżbyśmy chcieli?”. Odbył się on w 2000 roku w jednym z kin podczas seansu “Godzina Zemsty”. Przed wejściem na sale wręczano darmowy napój oraz kubełek popcornu. Popcorn na potrzeby eksperymentu został przygotowany kilka dni wcześniej.

Widzowie dostali popcorn w dwóch wersjach opakowań. Kubełek duży oraz bardzo duży. Te większe wyglądały jak wiadra. Badacze sprawdzali, jak różni się waga kubełków po filmie. Okazało się, że osoby, które jadły z “wiaderka” zjadły popcornu aż o 53%. Przypomnę, że popcorn miał kilka dni. Badanie powtórzono kilkukrotnie i zawsze wynik był taki sam.

Jak z tego wniosek? Podając jedzenie w mniejszych opakowaniach, to zje się mniej.

Tak naprawdę problem w rzeczywistości nie tkwi w Tobie, ale w sytuacji. Przykładowo, jeśli ktoś jest uzależniony od porno, to przecież mało prawdopodobne jest to, że włączy sobie film w pokoju, w którym aktualnie znajdują się jego rodzice lub znajomi. Dlatego, jeśli ktoś ma problem, kiedy chce zacząć prace przed komputem i znajduję się sam w pomieszczeniu. Ponieważ pierwsze co robi, to włącza filmy pornograficzne, to powinien zmienić sytuacje. Może wybrać się z komputerem w miejsce, gdzie znajduję się więcej ludzi. Dobrym rozwiązaniem będzie kafejka internetowa albo biblioteka.

Tak samo, jak w przedstawionych eksperymentach. Jeśli masz za dużo jedzenia na talerzu, to zjesz więcej, niż potrzebujesz. Zbliżają się święta i większość czasu spędzisz przy stole. Będziesz rozmawiać i mimo że zjadłeś już czternaście z dwunastu potraw, to jeszcze pewnie spróbujesz karpia, bo pewnie akurat tego kawałka nie jadłeś. W takcie świąt nie wmawiaj sobie, że jesteś obżartuchem, bo nie jesteś. To właśnie ta sytuacja sprawia, że ograniczenia przestają działać.

Najprostszym rozwiązaniem jest odejść od stołu. Usiąść na kanapie i dołączyć do najmłodszych w towarzystwie w jakiejś wspólnej zabawie.

Musicie mi wybaczyć krótszy artykuł. Z racji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia pomagam ile mogę w domowych obowiązkach. Wam również polecam to robić. Wspólne przygotowywanie jest fajne, trzeba tylko na to spojrzeć z odpowiedniej perspektywy. W ostatnią niedzielę roku wrócę do Was z prawdziwą perełką, krótki wstęp pojawił się już w tym tygodniu. Tymczasem życzę Wam zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie. Mnóstwa prezentów zarówno tych otrzymanych, jak i przekazanych.

Please follow and like us: