Seria Złych Nawyków XXII – “Zostawianie wszystkiego na ostatnią chwile”

Witam Was.

Pewnie osoby, które regularnie zaglądają na mojego bloga już myślały, że dzisiaj artykułu nie będzie. Niestety muszę Was zmartwić, ale jestem osobą, która dotrzymuje danego słowa i zawsze można na mnie liczyć. Skoro Wam obiecałem, że do końca roku teksty będą się pojawiać codziennie, to dotrzymam obietnicy. Wyjątkiem był artykuł z serii złych nawyków, który napisałem po jednym dniu przerwy, aby podkreślić jego wagę.

Dzisiaj napisze o zostawianiu wszystkiego na ostatnią chwile. Zwłaszcza że zbliżają się święta bożego narodzenia i już teraz można zacząć sprzątać, ubierać choinkę albo zrobić cześć potraw, które zamrozicie do świąt. Choć zgodnie z tradycją pewnie największe przygotowania zaczną się na kilka dni, a czasami godzin przed wigilią. Bo przecież nie można zrobić czegoś wcześniej.

Lepiej przygotowywać się do wspólnej kolacji w pośpiechu, stresie i nerwowej atmosferze. Choć można tego uniknąć, bo mamy dosyć czasu przed świętami, ale niestety jesteśmy nauczeni robić wszystko na ostatnią chwile.

Inne przykłady.

Niestety ten nawyk towarzyszy nam nie tylko w okresie Bożego Narodzenia, ale także w inne dni. Kiedy uczycie się na egzamin? Trzy miesiące wcześniej? Miesiąc przed? Czy może w dniu poprzedzającym egzamin? Rozmowę o pracę masz za 5 dni? Może przeczytasz coś o tej firmie dzisiaj? Czy może wolisz zrobić to w drodze na spotkanie? Masz przygotować ofertę dla klienta do piątku? Pewnie nie potrzebujesz na to 4 dni? Zrób to w piątek. Pewnie tak dobrze znasz się na robocie, że nie potrzebujesz więcej czasu, aby zrobić coś perfekcyjnie.

Takich przykładów można wymienić jeszcze kilkanaście. Sami dobrze o tym wiecie, że bardzo często zdarza Wam się robić coś na ostatnią chwile. Może warto zastanowić się jak z tym walczyć? Moja odpowiedź jest prosta. Należy zacząć planować swoje dni. Musicie wypisać wszystkie rzeczy, które macie do zrobienia w określonym terminie i ułożyć je tak, aby zakończenie ich było możliwie dalekie od ich końcowej daty.

Więcej sposobów opisze w przyszłym tygodniu w serii dobrych nawyków. Mam nadzieje, że dzisiejszy tekst nie pojawił się zbyt późno. Co prawda robiłem go trochę na ostatnią chwile, ale musicie mi wybaczyć. Stroiłem z moją małą córeczką i żoną, naszą pierwszą wspólną choinkę we troje. Życzę Wam udanej nocy i do jutra.

Please follow and like us:
error