Witam Was.

Nowy rok coraz bliżej i pewnie większość z Was chce coś mienić w swoim życiu. Cześć z Was sięgnie po książki, których na ten temat napisano mnóstwo. Ja co roku jedni chcą schudnąć, inni chcą poprawić pewność siebie, a jeszcze inni chcą rozwinąć własny biznes, albo zacząć podróżować po świecie.

Muszę Was jednak zmartwić, każda z wymienionych wyżej rzeczy wymaga od Was ciężkiej pracy. W drodze do zmian będziemy musieli nauczyć się wielu nowych rzeczy, poznać nowych ludzi, a przede wszystkim zmienić coś w swojej głowie. Przecież skoro chcemy zmian, to nie możemy robić tego, co robiliśmy do tej pory. Jak to Powiedział Albert Einstein “Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

Prawdzie powiedziawszy, droga nie będzie łatwa, pojawi się cała masa problemów. Pewnie zaznacie też gorycz porażki, ale jak pisałem wczoraj, nigdy nie można się poddawać. Chcesz zacząć podróżować, ale nie masz na to pieniędzy. Chcesz założyć nowy biznes, ale nie wiesz, co chcesz robić. Może chcesz schudnąć? Pamiętaj, że waga po tygodniu nie pójdzie w dół. Dodatkowo czas będzie Twoim wrogiem. Nie jest łatwo znaleźć czasu na męczarnie. Cały czas będą pojawiać się jakieś przeszkody, abyś coś zmienić.

Przepraszam za pomyłkę, ale to miał być wstęp do artykułu za tydzień. Dzisiaj miałem Wam napisać jak nie objadać się w święta. Także zaczynajmy.

Na początku chciałbym Wam przedstawić dwa eksperymenty, dzięki którym będę mógł Was wprowadzić do tego, jak sobie radzić z tymi problemami. Na pierwszy rzut eksperyment przeprowadzony na stołówce pewnego uniwersytetu w Ohio. Wykładowcy wraz z grupą studentów postanowili przeprowadzić pewien eksperyment. Cel był prosty, sprawdzić dlaczego ludzie tyle jedzą i jak z tym walczyć. Miało to miejsce po ogłoszeniu w krajowych mediach informacji, że coraz więcej amerykanów walczy z nadwagą.

Eksperyment polegał na tym, że początkowo na duży talerz nakładano pełno jedzenia, praktycznie wysypywało się z naczynia. Ludzie byli zadowoleni i zjadali prawie wszystko. W kolejnym tygodniu porcje zmniejszono o połowę. Studenci byli niezadowoleni i przychodzili po dokładki. W trzecim tygodniu porcja jedzenia była taka sama, ale zmieniono wielkość talerza z którego wysypywało się jedzenie. Efekt zmiany naczynia był taki, że ludzie zaczęli się najadać mniejszą porcją.

Drugi eksperyment odbył się w Chicago pod nadzorem Briana Wansinka, autora książki: “Beztroskie jedzenie. Dlaczego jemy więcej, niżbyśmy chcieli?”. Odbył się on w 2000 roku w jednym z kin podczas seansu “Godzina Zemsty”. Przed wejściem na sale wręczano darmowy napój oraz kubełek popcornu. Popcorn na potrzeby eksperymentu został przygotowany kilka dni wcześniej.

Widzowie dostali popcorn w dwóch wersjach opakowań. Kubełek duży oraz bardzo duży. Te większe wyglądały jak wiadra. Badacze sprawdzali, jak różni się waga kubełków po filmie. Okazało się, że osoby, które jadły z “wiaderka” zjadły popcornu aż o 53%. Przypomnę, że popcorn miał kilka dni. Badanie powtórzono kilkukrotnie i zawsze wynik był taki sam.

Jak z tego wniosek? Podając jedzenie w mniejszych opakowaniach, to zje się mniej.

Tak naprawdę problem w rzeczywistości nie tkwi w Tobie, ale w sytuacji. Przykładowo, jeśli ktoś jest uzależniony od porno, to przecież mało prawdopodobne jest to, że włączy sobie film w pokoju, w którym aktualnie znajdują się jego rodzice lub znajomi. Dlatego, jeśli ktoś ma problem, kiedy chce zacząć prace przed komputem i znajduję się sam w pomieszczeniu. Ponieważ pierwsze co robi, to włącza filmy pornograficzne, to powinien zmienić sytuacje. Może wybrać się z komputerem w miejsce, gdzie znajduję się więcej ludzi. Dobrym rozwiązaniem będzie kafejka internetowa albo biblioteka.

Tak samo, jak w przedstawionych eksperymentach. Jeśli masz za dużo jedzenia na talerzu, to zjesz więcej, niż potrzebujesz. Zbliżają się święta i większość czasu spędzisz przy stole. Będziesz rozmawiać i mimo że zjadłeś już czternaście z dwunastu potraw, to jeszcze pewnie spróbujesz karpia, bo pewnie akurat tego kawałka nie jadłeś. W takcie świąt nie wmawiaj sobie, że jesteś obżartuchem, bo nie jesteś. To właśnie ta sytuacja sprawia, że ograniczenia przestają działać.

Najprostszym rozwiązaniem jest odejść od stołu. Usiąść na kanapie i dołączyć do najmłodszych w towarzystwie w jakiejś wspólnej zabawie.

Musicie mi wybaczyć krótszy artykuł. Z racji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia pomagam ile mogę w domowych obowiązkach. Wam również polecam to robić. Wspólne przygotowywanie jest fajne, trzeba tylko na to spojrzeć z odpowiedniej perspektywy. W ostatnią niedzielę roku wrócę do Was z prawdziwą perełką, krótki wstęp pojawił się już w tym tygodniu. Tymczasem życzę Wam zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie. Mnóstwa prezentów zarówno tych otrzymanych, jak i przekazanych.

(Visited 26 times, 1 visits today)
Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz