Jak dokonać w życiu zmiany?

Witam Was.

Dzisiaj nie będę pisał wstępu, tylko odeśle Was do artykułu o tym, jak zjeść mniej w święta. Pierwsze trzy akapity są wstępem do artykułu, który miał się pojawić na przełomie 2019 i 2020 roku. To jest właśnie ten artykuł. Także tyle tytułem wstępu i zaczynajmy przygodę z blogiem w tym roku.

Silna wola to mit.

Ile to już razy słyszeliśmy, że ktoś osiągnął sukces, bo był znany z silnej woli. Ile razy mogliśmy przeczytać, że ktoś zagląda rzadziej do mediów społecznościowych, bo ma silną wolę. Rzucanie papierosów też jest łatwiejsze dzięki silnej woli. I mogą rzucić tylko ci, którzy ją posiadają. Niestety, ale badania naukowe pokazują, że silna wola jest przeceniana. Posiadamy jej pewną ilość i może ona ulec wyczerpaniu.

Jednym z eksperymentów, w którym badano silną wole, było postawienie przed osobami badanymi miseczki ze słodyczami. Każda z tych osób postanowiła nie jeść słodyczy. Ta miseczka towarzyszyła tym osobą przez 8 godzin badania. Mimo że większości udało się nie zjeść ani jednego cukierka. To ciągła walka, która toczyła się w ich głowach sprawiła, że silna wola się wypaliła. To powodowało, że jak osoby wracały do domu po badaniu, to 87% badanych jeszcze tego samego dnia kupiło coś słodkiego. Kolejne 8% wytrzymało kolejny dzień, a pozostałe 5% wytrzymało kilka dni. Co ciekawe, ci co wytrzymywali najdłużej, to sięgnęli po cukierka w trakcie badania. Po prostu skończyła im się “bateria” silnej woli.

Drugi eksperyment, który jest świetnym przykładem na to, że silną wolę można utracić, a co za tym idzie, można się zmęczyć. Badanymi była pewna grupa studentów podzielona na dwie grupy. Wpuszczono ich do sali, w której były na stale dwie mieszczki. W jednej z nich znajdowały się rzodkiewki, a w drugiej wspaniale, bardzo dobrze wyglądające, a jeszcze lepiej smakujące słodycze.

Pierwsza grupa mogła jeść słodycze, ile tylko chciała. Mieli tylko jeden warunek, nie mogli sięgnąć po rzodkiewki. Zgodzicie się chyba ze mną, że jakoś specjalnie trudnego zadania nie mieli. Druga natomiast grupa mogła jeść tylko i wyłącznie warzywa, a dokładniej poproszono ich, aby jedli co najmniej po dwie sztuki. Nie mogli natomiast dotknąć żadnego cukierka, praliny, ciasteczka czy też innego smakołyku. Swoją drogą to taka nowoczesna forma tortur :).

Kiedy ich wypuszczono, nastał drugi etap eksperymentu. Studentom rozdano kartki z zadaniami, ale materiały były tak przygotowane, że nie można było ich poprawnie rozwiązać.

Wyniki były następujące:

Uczestnicy z grupy z warzywami średnio podejmowali 19 prób i odpuszczali po około 8 minutach. Druga grupa (ta ze słodyczami) podejmowała średnio 34 próby i poddawała się po 19 minutach. Ta druga grupa nie wyczerpała swojej silnej woli na podczas pierwszego etapu badania. Dzięki temu byli gotowi walczyć z zadaniami dwa razy dłużej i ich silna wola pozwoliła na prawie dwa razy więcej prób.

Co zrobić skoro wiemy, że silna wola to mit?

Skoro wiecie już, że silna wola jest jak bateria i jej pokłady mogą się rozładować, to czas znaleźć sposób, aby to zmienić i zacząć dokonywać w swoim życiu znaczących zmian. Czas, aby Twoje życie ruszyło mocno do przodu, czas osiągnąć swoje postanowienia. To jest idealny moment, w końcu na przełomie roku zawsze pojawiają się nowe cele.

Na ogół nie spodziewajcie się jakichś cudów, ponieważ uważam, że zazwyczaj to najprostsze rzeczy działają najlepiej.

Najpierw musimy posiadać 3 rzeczy:

Cel — musi być on dokładnie zaplanowany. Więcej informacji w artykule o wyznaczaniu celów.

Motywacja — to chyba najważniejszy punkt całego zestawienia. Działanie pod wpływem chwili, na przykład każdego ranka odpalisz jakiś film motywacyjny, na długo nie pomogą. Poczujesz przypływ silnej woli i chęć do działania, ale z czasem okaże się to niewystarczające. Jeśli natomiast chcesz od życia czegoś więcej, to musisz przysiąść i znaleźć prawdziwy motyw swojego działania.

Środowisko — Ten temat jest często pomijany. Jeśli zapomnisz o nim, to Twoja droga będzie ciężka do pokonania. To tak jak byś próbował przepłynąć Atlantyk kajakiem. Nie lepiej wsiąść na duży statek?

Pierwszy punkt opisałem już w swoim artykule. Do kolejnych wrócę w najbliższych tygodniach, ponieważ są one bardzo istotne w osiąganiu celów. Teraz opisze coś, co jest fundamentem dokonywania zmian, czy też zdobywania nowych umiejętności. Schemat jest dziecinnie prosty i pochodzi z książki “Pstryk, jak zmieniać, żeby zmieniać” braci Heatch.

Po pierwsze: Określ jasne punkty

Poszukaj ludzi, którzy już mają umiejętności, albo zajmują się tym, co ty chcesz robić lub osiągnąć. Skup się na nich. Pomyśl o ich zachowaniu w aspekcie, który Ciebie interesuje. Np. jeśli chcesz stracić na wadzę, to dowiedz się wszystkiego o nich w dziedzinie jedzenia. Sprawdź co jedzą, gdzie bywają, jaki styl życia prowadzą i z kim się przyjaźnią. Nie muszą to być osoby, które kiedyś były grube, po prostu osoby, które od zawsze miały interesującą Cię wagę.

Jeśli chcesz prowadzić blog, tak jak ja, a masz na głowie prace, pomoc w domu, opiekę nad dzieckiem i milion innych projektów, to znajdź osobę, która, tak jak Ty ma mnóstwo różnych obowiązków, a mimo to znajduje czas na prowadzenie bloga.

To nas prowadzi do kolejnego punktu.

Po drugie: Dowiedź się co działa i dlaczego tak jest?

W przypadku odchudzania może to być na przykład jedzenie na mniejszych talerzach, o czym pisałem przy okazji jedzenia w święta. Może to być też picie większej ilość wody lub też zastąpienie samochodu innym bardziej aktywnym środkiem transportu np. rowerem. Kilka innych możliwości tutaj.

W przypadku blogowania może działać wstawanie godzinę wcześniej i pisanie artykułów, albo gdy wrócisz z pracy do domu to bawisz się z dzieckiem na 100%. Nie tak, że dajesz dziecku misia i mówisz, aby się pobawiło, ale tak, aby go zmęczyć. Dzięki temu może szybciej zasnąć, a Ty będziesz miał czas na pisanie.

Po trzecie: Dostosuj i naśladuj.

Od razu Wam powiem, że dokładne kopiowanie schematów nie działa. Ja na przykład pracuje w biurze, ktoś inny będzie pracował na budowie, a jeszcze inny przez cały dzień będzie pracował na linii produkcyjnej. Dlatego tak ważne są poprzednie punkty.

Z całego repertuaru rzeczy, które wykonują osoby, które mają takie umiejętności, które Ty chcesz posiadać wybierz to, co na w tym momencie możesz wykonać w warunkach, w których aktualnie przebywasz.

Brakuje Ci czasu na czytanie książek, a osoba, która jest Twoim wzorem czyta osiem książek miesięcznie? Zacznij słuchać audiobooków.

Po kilku godzinach na uczelni nie masz ochoty na powtórkę? To chociaż przejrzyj materiały i zakreśl to, co najważniejsze. Zawsze możesz zrobić coś, żeby być ten 1% lepszym, niż byłeś wczoraj.

Po czwarte: Precyzyjne działanie ma znaczenie.

Określając swoje działania, musisz być bardzo precyzyjnym. Pisałem o tym w artykule o wyznaczaniu celów. Bo możesz powiedzieć “Jutro chcę ćwiczyć”. To zdanie jest za ogólne. Brakuje kilku informacji:

Kiedy będziesz ćwiczył? Rano? Wieczorem? Po pracy?

Jeśli rano to przed śniadanie czy po?

Co będziesz ćwiczył? Masz jakiś plan na trening?

Gdzie będziesz ćwiczył? W domu? Na siłowni?

Jak na siłowni, to czy będzie otwarta o godzinie, o której chcesz ćwiczyć?

Im bardziej doprecyzujesz wszystko, tym łatwiej będzie Ci zabrać się za zadanie. Im dokładniej określisz szczegóły, tym mniejsza będzie szansa na interpretacje zadania. Jeśli będziesz wiedział dokładnie co masz zrobić, tym zadanie będzie łatwiejsze do zrealizowania. Każda możliwość zawahania się będzie zmniejszała Twoją szanse na zrealizowanie celu.

Poza tym w trakcie treningu nie będziesz musiał się zastanawiać, co masz teraz zrobić? Bo przecież wszystko będzie zaplanowane wcześniej, a co za tym idzie trening nie będzie musiał trwać dwóch godzin, tylko możesz zrobić to samo w godzinę.

Dlatego zamiast “Jutro chcę poćwiczyć”, powinno być: “Codziennie rano, przed śniadaniem idę do salonu i tan robię 3 serie ćwiczeń takich jak 10 przysiadów, 20 pompek, 30 brzuszków. Wszystko powtarzam 3 razy z 2 minutami przerwy między ćwiczeniami.”

Metoda wymieniona w tych 4 punktach może pomóc Wam zmienić coś w swoim życiu. Trzymam kciuki, aby się Wam udało. Do usłyszenia albo przeczytania 🙂

Please follow and like us:

Jak tworzyć nowe nawyki?

Witam Was Serdecznie.

Dzisiaj przedstawie Wam artykuł, który powinien pokazać się przed serią dobrych i złych nawyków. Tekst będzie poruszać takie zagadnienia jak:

-Jak tworzyć nowe nawyki?
oraz
-Jak zmieniać już istniejące przyzwyczajenia?

Dzięki wiedzy z tego artykułu będziesz mógł zmienić swoje nawyki i być może zmienisz swoje życie. Po przeczytaniu tego tekstu zachęcam Cię, abyś wszedł zakładkę archiwum na górze strony i przeczytał teksty dotyczące nawyków. Co prawda w tych tekstach pisałem o kilku sposobach jak wprowadzić lub usunąć je z naszego życia, ale teraz poznasz mechanikę ich tworzenia.

Co to są właściwie nawyki? Tak jak wspominałem już wcześniej: „Nawyk to powtarzalna czynność, którą wykonujemy półautomatycznie, nad którą nie musimy się skupiać jak ją wykonać, bo już doskonale wiemy jak tę czynność zrobić, w końcu, aby coś się stało naszym nawykiem, musimy to powtarzać wielokrotnie”. W psychologi znajdziemy informację o nawykach w dziale zwanym Behawioryzm, czyli dziedzinie zajmującej się zachowaniem człowieka. To dzięki tej nauce możemy tak dużo dowiedzieć się o tym, dlaczego i w jaki sposób tworzą się nawyki. Behawioryzm zajmuję się badaniem automatycznych zachowań człowieka, czyli właśnie bada nasze przyzwyczajenia.

Kiedy zaczyna się nasza przygoda z nawykami?

Zastanówcie się, wszystko, co robimy na co dzień, zawdzięczamy wykształconym w naszym umyśle nawykom. Od chodzenia, bo przecież nie musisz się zastanawiać którą nogę musisz teraz postawić, po używanie widelca czy też prowadzenie samochodu. Takie proste czynności jak wstawanie to też nawyk. Uczymy się tego jako dzieci. Moja córeczka jest na etapie obracania się z pleców na brzuch, a za parę miesięcy będzie wytwarzała nawyk chodzenia. Najwięcej odnośnie do poprawności pewnych zachowań powinniśmy uczyć się od dzieci. Oto kilka z nich:

-Zobaczcie, jak dzieci podnoszą coś z podłogi. Kucają, a nie schylają. Dzięki temu lepiej pracuje ich kręgosłup.
-Dzielenie się. W większość przypadków dzieci mają dobrze rozwinięty nawyk dzielenia się. W Późniejszym okresie życia on zanika, dzieci uczą się znieczulicy.
-Okazywanie uczuć. Dzieci mają nawyk mówienia o swoich uczuciach. Kiedy czują się kochane, otwarcie o tym mówią.
-Nawyk, który powinien być przekazany dzieciom to mówienie: proszę, dziękuję i przepraszam. Jak tylko nauczycie dzieci tych słów, to zobaczycie, że można je używać częściej niż raz w tygodniu. Zwłaszcza słowo dziękuje, powinno być używane praktycznie codziennie. Zapraszam do przeczytania tekstu o wdzięczności.

Po co nam nawyki?

Każdego dnia podejmujemy mnóstwo decyzji. Na szczęście w większości przypadków pomaga nam nasz mózg i nie musimy podejmować takich decyzji jak którą nogą mamy stać z łóżka. Naszym nawykiem będzie wstanie, tą nogą bliższą krawędzi. Bo to już jest nawyk, zastanów się, jak by było, gdybyś musiał co rano myśleć która noga powinna iść pierwsza. Mózg w ciągu dnia podejmuje setki, a nawet tysiące takich decyzji. Aby tego nie robić samodzielnie, nasz umysł wytwarza w głowie nawyki — pomagają one wprowadzić do naszego życia pewne automatyczne czynności, dzięki którym zyskujemy czas.

Cześć z Was na pewno ma prawo jazdy, przypomnijcie sobie, jak to było, gdy uczyliście się jeździć. Musieliście się skupić na każdym elemencie drogi. Od znaków pionowych i poziomych, przez otaczające Was samochody po wskazówkę prędkościomierza. Najtrudniejsze pewnie było to, aby odpowiednio wciskać pedały i zmieniać biegi, wtedy kiedy było to konieczne.

Teraz pewnie nie myślicie o tym, który bieg trzeba włączyć albo możecie w końcu skupić się na tym, co mówią w radiu. Jest to zasługa nawyku. Z każdym kolejnym przejechanym kilometrem, pewne czynności, które wykonujemy w samochodzie, stają się automatyczne i wykonujemy je praktycznie nieświadomie.

Niestety takie działanie działa też w tę mniej korzystną stronę. Za każdym razem, gdy sprawdzamy Facebooka, pogłębiamy ten zły nawyk. Już nawet nie panujesz nad tym. Gdy bierzesz telefon do ręki, nieświadomie klikasz ikonę Facebooka. I tak dzieje się nie tylko z mediami społecznościowymi, ale też z różnego rodzaju nałogami. Takimi jak papierosy, alkohol, hazard czy też oglądanie telewizji.

Teraz zastanówmy się nad tym, jak możemy to wykorzystać. Może warto zaprogramować w naszym superkomputerze zwanym mózgiem takie rzeczy jak poranny trening, jedzenie owoców i warzyw każdego dnia, albo czytania książek? Poniżej przedstawię Wam mechanizmy, które kreują nasze nawyki.

Pętla nawyku Duhigga

Niedawno przeczytałem książkę Charlesa Duhigga „Siła Nawyku”, autor w swojej książce opisał coś takiego jako pętla nawyku. Charles w bardzo prosty sposób przedstawił mechanizm występowania przyzwyczajeń. Aby zadziałał u nas nawyk, musi najpierw dotrzeć do naszego mózgu pewien wyzwalacz, wtedy uruchamia się przypisana do tego wyzwalacza procedura, a wszystko po to, aby otrzymać nagrodę.

Najlepszym tego przykładem jest cukier jako nagroda. Nasz mózg doskonale wie, że zjedzenie kawała czekolady jest dla nas przyjemnością (nagrodą), więc w momencie stresu (wyzwalacza), zjadamy czekoladę (procedura). Więc jeśli kilkukrotnie w momencie wystąpienia sytuacji stresowych sięgniemy po czekoladę, to wkrótce stanie się to naszym nawykiem. I w przyszłości nawet nie będziemy kontrolować tego, kiedy ten pyszny kawałek wyląduje w naszych ustach.

Niestety w tworzeniu nawyków nasz mózg nie rozpoznaję czy są one dla nas dobre, czy złe. Dla niego ważne jest, aby przy najniższym możliwym nakładzie energii otrzymać nagrodę.

Jak wytworzyć nawyk?

Biorąc pod uwagę wymienione wyżej elementy, musimy zadbać, aby w tworzeniu nawyków pojawił się wyzwalacz, gdy tak się stanie, musimy zachowywać się w powtarzalny sposób, a na sam koniec za każdym razem dać sobie nagrodę. Po pewnym czasie (psycholodzy twierdzą, że potrzeba na to około 30 dni) ta czynność będzie przez nas robiona automatycznie. Tak właśnie wytworzymy sobie nawyk. To było tak w skrócie, a teraz rozwińmy trochę temat.

Jaki nawyk chcemy wytworzyć?

Nasz mózg musi dokładnie wiedzieć, czego od niego oczekujemy, co chcemy osiągnąć. Poranny trening to nie jest konkretny nawyk. Musi on być dokładny — np. „Codziennie rano zrobię 50 przysiadów, 30 pompek i poskacze na skakance przez 20 minut”. Im ten nawyk będzie dokładniejszy, tym łatwiej będzie go wprowadzić. Po trzydziestu dniach będziecie mogli wpisać sobie w Wasz plan dnia „Poranny trening” i gwarantuje Wam, że zaczniecie od 50 przysiadów, 30 pompek i 20 minut na skakance, a później będziecie dokładać kolejne ćwiczenia.

Najważniejsza jest motywacja.

Kolejnym elementem, który ma bardzo duży wpływ na wytwarzanie nawyków, jest motywacja. Po co nam ten nawyk? Dlaczego mam rezygnować z czasu na telewizor dla czytania książki? Czasami będzie tak, że na wdrażanie nowego przyzwyczajenia poświęcimy mnóstwo czasu i energii, dlatego musimy być odpowiednio zmotywowani.

Uważam, że ten krok jest jednym z najważniejszych. Musimy dotrzeć do czegoś, co wpłynie na nas emocjonalnie. Wtedy efekty będą najmocniejsze. Przykładowo, chcemy uczyć się języka obcego? Po co? Aby wyjechać do pracy za granice? Może znaleźć dobrą pracę w Polsce? Aby poznać kogoś na wakacjach za granicą? Zadawajcie sobie pytania, znajdźcie swoją motywację. Większość ludzi odpuszcza ten punkt i szybko tracą motywacje, co skutkuję tym, że odpuszczają w trakcie.

Według badań najlepszą motywacją, a jednocześnie nagrodą, są cele związane z osobami, na których nam naprawdę zależy. Tak jak wspominałem akapit wyżej, motywacją może być „znaleźć pracę za granicą”. To dobra motywacja, ale lepsza na pewno będzie. Dzięki pracy za granicą będzie mnie stać na utrzymanie rodziny.

Wyzwalacz

Zgodnie z pętlą nawyku, aby nawyk zadziałał, jesteśmy zobowiązani do zdiagnozowania wyzwalacza. Potrzebujemy znaleźć w naszym planie dnia pewną czynność, która powtarza się codziennie, dzięki czemu będziemy mogli zastosować ją jako wyzwalacz. W nawykach w stylu „codziennie będę uczył się 10 słów po angielsku” albo „codziennie zaplanuję kolejny dzień” brakuję dokładnego wyzwalacza.

Dokładne wyzwalacze to takie stwierdzenia jak: „zaraz po wstaniu”, „po obiedzie” czy też „przed spaniem. Posiadanie takiego wyzwalacza przyspieszy generowanie nowego nawyku. Wyzwalaczem może być też już wytworzony nawyk. Mycie zębów dla większości z nas jest nawykiem. Więc ta czynność może być wyzwalaczem. Na przykład „po myciu zębów, będę czytał książkę przez 15 minut”. W taki właśnie sposób ludzie tworzą całe harmonogramy poranków. Tak jak ja: pobudka -> toaleta -> trening – > śniadanie -> itd. itp.

Ustaw sobie przypomnienie.

Wielu z Was, pomimo dobrych chęci, posiadają nawyk, który chcą wprowadzić, wiedzą, dlaczego oraz mają określony wyzwalacz, często zapominają, że mieli coś zrobić om określonej porze. Dlatego bardzo ważne jest, aby w początkowej fazie nauki nowego nawyku otoczyć się sygnałami, które dadzą nam znać, że powinniśmy coś zrobić. Możesz ustawić sobie powiadomienia w kalendarzu Google albo jeśli twoim wyzwalaczem jest śniadanie, to na drzwiach lodówki powieś wielki napis „po śniadaniu zrobię 10 pompek”.

Minus takiego działania jest jak jazda samochodem. Gdy jedziemy nową trasą, to widzimy znaki. Natomiast gdy będziemy jechać tą samą trasą po raz setny, to nie zauważymy, że drogowcy zmienili ograniczenie prędkości. Dlatego nasze powiadomienia musimy co jakiś czas zmieniać. Więc po jakimś czasie zmień napis na lodówce na zdjęcie gościa robiącego pompki. Po jakimś czasie powiadomienia przestaną być potrzebne.

Nagradzanie

Według Duhigga ważnym elementem wytwarzania nawyku jest nagradzanie się. Jest to uwarunkowane tym, że nagroda działa na nas motywująco. Przecież każdy lubi nagrody. Nie zawsze jednak chodzi o rzeczy fizyczne. Nagrodą za przebiegnięcie maratonu nie musi być nowy telefon albo buty. Często wystarczy nam podniesiona samoocena. Gdy osiągniemy określony cel, wystarczy nam sam fakt realizacji tego celu.

Możemy wyznaczyć sobie różne nagrody. Za przeczytanie książki kupienie następnej. Jak codziennie rano będziemy ćwiczyć, to możemy kupić nowy zegarek. To przykłady tych nagród materialnych, ale możemy wyznaczać też te niematerialne takie jak: Gdy codziennie rano będziemy się rozciągać, znikną nasze problemy z bólami pleców albo gdy ograniczymy biały cukier, to schudniemy parę kilo i będziemy bardziej atrakcyjni.

Publiczna deklaracja.

Często jest tak, że pewne nawyki wymagają od nas dużo energii, przez co sami szukamy wymówek. Dzisiaj nie idę biegać, bo pada, bo słońce świeci, bo buty mokre lub w łóżku jest cieplej. Aby się mocniej zmotywować, możesz zobowiązać się przed rodziną lub znajomymi i poprosić, aby regularnie pytali o nasze postępy. Jeżeli ktoś będzie nas pytał i rozliczał z postępów, będzie to dla nas motywacja do działania, bo głupio nam będzie przyznać, że nie robimy tego o czym mówiliśmy.

Czasami ta metoda nie działa, zwłaszcza jeśli otaczasz się ludźmi, którzy raczej Cię nie wspierają, a krytykują każdy Twój pomysł. Wtedy unikaj tego kroku, a ja polecam abyś przeczytał mój artykuł odnośnie otaczania się niewłaściwymi ludźmi.

Znajdź kogoś kto będzie Cię wspierał.

Wyżej napisałem, że rozliczanie przez kogoś działa na nas motywująco, ale istnieje większy motywator. Tym elementem motywacji jest towarzysz w podróży. Jeśli chcesz wprowadzić w życie nowy nawyk, to znajdź kogoś kto będzie Cie wspierał w tym postanowieniu. Najlepiej, gdy jest to dla Ciebie jakaś bliska osoba, przed którą będziesz mógł mówić o swoich słabościach i problemach. Czasami wspólne wprowadzanie nawyku działa jak rywalizacja, a jak wiemy rywalizacja motywuje. Skoro Twój znajomy rano wstał pobiegać, to dlaczego nie Ty nie możesz. Wstańcie i pobiegajcie razem.

Dokładna data rozpoczęcia wprowadzania nawyku.

Skoro mamy wybrany dokładny nawyk, to musimy dokładnie określić, kiedy go zaczniemy wprowadzać. Nie możemy używać określeń typu w zimę będę chodził na siłownie. To jak z celami musi być dokładnie. Od 15 grudnia będę chodził na siłownie, ustalasz powiadomienie i tego właśnie dnia idziesz poćwiczyć. Jak określisz, że w zimę będziesz chodził na siłownie to zadam ci pytanie. W którą zimę? A jak zima nie przyjdzie? Jak rozumiesz pojęcie zima? Gdy spadnie śnieg? A jak nie spadnie?

Najważniejszy jest pierwszy krok.

Czasami bywa tak, że konkretny nawyk wydaję nam się zbyt duży, aby go osiągnąć. Możesz wtedy stracić motywacje, ale pamiętaj, że od razu Rzymu nie zbudowano. Chcesz codziennie robić 50 pompek, a nie możesz zrobić nawet 20? Zacznij od małego kroku, zrób 20 za dwa dni dodać kolejną i tak do momentu aż osiągniesz swój cel. Kiedy w trakcie robienia przyjdzie zawahanie pomyśl o pierwszym kroku. Zamiast myśleć o tym, że dzisiaj musisz zrobić 25, po prostu połóż się na podłodze i zacznij je robić, jak się tobie nie uda dzisiaj, to zrobisz to jutro. Najważniejsze jest, aby się nie poddawać i powtarzać czynność codziennie. Nawet jak nie uda się zrobić wszystkiego Twój mózg będzie pamiętał że coś robiliście.

Wymyśl plan działania.

Przygotuj sobie instrukcje rzeczy, które będziesz robił w dni, kiedy stracisz motywacje. Możesz zadzwonić do przyjaciela, który świetnie Ciebie zna i doradzi Tobie co masz robić. Możesz też mieć w domu schowane coś na zasadzie sekretnego motywatora. Możesz mieć gdzieś zapisane postanowienia, dlaczego to robisz? Co będzie jak się poddasz?

Przed rozpoczęciem wdrażania nawyku załóż, że taki dzień się pojawi. Bądź wtedy gotowy na 100% i opracuj plan, który pomoże Ci w zmotywowaniu się do działania.

Bonus: Zacznij od wprowadzania nawyków, które sprawiają Tobie największą frajdę. Będzie łatwiej znaleźć Tobie motywacje do działania. Jeśli masz do wprowadzenia kilka nawyków, poszereguj je w taki sposób, aby najpierw wprowadzać te przyjemniejsze, a później te, które wymagają większego wysiłku.

Jak długo trzeba powtarzać czynność, aby stała się nawykiem?

Ile czasu zajmie Tobie wdrażanie nawyku, zanim stanie się on w pełni automatyczny? Wyżej w tekście wspominałem o 30 dniach. Tyle średnio zajmuję wypracowanie przyzwyczajenia, kiedy mamy uwarunkowane, dlaczego uczymy się tego nawyku. Jeśli wdrażamy coś do swojego życia i nie bardzo wiemy, dlaczego może nam to zając więcej czasu. Badacze z uniwersytetu w Miami dowiedli, że może to potrwać nawet około 60 dni, czyli pełne 2 miesiące.

Dlatego daj sobie czas, każde kolejne powtórzenie zbliża cię do osiągnięcia Twojego celu, jakim jest zdobycie nowego nawyku.

Ostatnią cenną wskazówką jest fakt, że pojedyncze potknięcie na drodze do automatyzacji czynności nie wydłuży tego czasu. Jeśli z jakiegoś powodu powinie się Tobie noga i pewnego dnia odpuścisz albo zapomnisz, to po prostu kontynuuj następnego dnia. Nie ma takiej zasady, że jak przypadkiem czegoś nie zrobisz, to musisz zaczynać od początku.

Co do zmiany już istniejących nawyków istnieje twierdzenie, że aby pozbyć się tych złych przyzwyczajeń takich jak oglądanie telewizji, picie alkoholu lub ciągłe granie na konsoli, trzeba je zastąpić dobrymi nawykami. Poniżej lista dobrych nawyków, które możecie zastosować u siebie. Wchodząc w linki będziecie mogli zaznajomić się z różnymi czynnościami które ułatwią Wam wdrożenie tych przyzwyczajeń.

Tutaj obiecana lista:

Wczesne Wstawanie
Ścielenie Łóżka
Picie Wody
Wdzięczność
Orzeźwiający Początek Dnia
Doświadczaj Nowości
Czytanie
Pomaganie Innym
Czas dla Rodziny
Odpoczynek
Oddawanie Krwi
Pełna Uwaga
Dotrzymywanie Postanowień
Pomaganie Autorowi
Prowadzenie Notatek

Na koniec pragnę Was zaprosić do zapisania się do Newslettera, dzięki temu już w najbliższych dniach otrzymasz formularz, który pomaga w wytwarzaniu nowych nawyków. Zapisać możesz się na końcu tego tekstu.

Please follow and like us:

CO ZROBIĆ, JAK SIĘ NIE WIE, CO CHCE SIĘ ROBIĆ?

Witam Was.

Poniższy tekst przygotowywałem dość długo, zwykle napisanie takiego artykułu zajmuję mi około 30 minut. Tym razem było nieco inaczej. Długo zastanawiałem się, w jakiej formie mam Wam go przekazać, gdyż pomysłów jak ma wyglądać oraz co ma być w nim zawarte, miałem kilkanaście.

Postanowiłem, więc że wpisów obejmujących ten temat będzie kilka w najbliższych kilku miesiącach. Postaram opisać się problem z różnych perspektyw oraz poruszyć różne problemy i ich rozwiązania. Dzisiaj tekst dość ogólny, może trochę za delikatnie, ale myślę, że dla niektórych z Was wystarczy, aby zacząć coś zmieniać i wyznaczyć nowe cele.

Poniżej zamieszczę kilka prostych kroków, które będziesz mógł zaimplementować w swoim życiu już zaraz po przeczytaniu tego artykułu.

Więc odpowiedzmy sobie na pytanie: CO ZROBIĆ, JAK SIĘ NIE WIE, CO CHCE SIĘ ROBIĆ?

1. Zacznij coś nowego.

Grono osób całe życie czeka aż znajdą swoją misje życia, Czekają na to całymi latami, aż w końcu zdają sobie sprawę, że już jest za późno. Tutaj mamy wielki problem, ponieważ w większości przypadków plan na Twoje życie nie spadnie na Ciebie z nieba. Czasami może się tak zdarzyć, ale przeciętny człowiek sam musi wziąć życie w swoje ręce.

Dlatego warto czasami zacząć coś nowego w ramach eksperymentu. Przecież jeśli zmienisz prace, a później się okaże, że nie jest to coś, co byś chciał robić przez całe życie, to możesz ją zmienić ponownie.

Warto zadać sobie pytanie, a ja zacytuje klasyka, aby je Wam przedstawić:
„Wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście, ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić”.

Jakich zadania czy czynności w życiu chciałbyś robić? Chcesz założyć własny biznes? Zacząć podróżować po świecie? Zostać ambasadorem na Jamajce i przez cały dzień jarać jointy? Może zacząć biegać? Czy może tak jak ja wyrażać siebie poprzez bloga?

Może się Tobie wydawać, że niektóre z tych czynności nie wpłyną na Twoje życie, ale jest to błąd. No może nie tyle ile błąd, ale co prawda bieganie dla większości z nas nie będzie misją życia. Natomiast dzięki każdej nowej czynności, którą podejmiemy, zyskamy nowe umiejętności, spotkamy nowych ludzi i ukaże nam się więcej możliwości.

2. Nigdy nie odwlekaj swoich pomysłów.

Szybko działaj, bo jeśli teraz coś wydaję się Tobie świetnym pomysłem, to za kilka miesięcy ktoś może już robić to za Ciebie. Często ważny jest czas i dlatego “Szybko” jest słowem kluczem. Kilka tygodni temu oglądałem film z Jimem Carreyem pod tytułem “Jestem na tak” i w tym przypadku trzeba wziąć przykład z Jima i szybko podejmować decyzje.

Mówi się, że szybkie decyzje często przynoszą kłopoty, ale najwięksi ludzie sukcesu, to gdzie są, zawdzięczają właśnie szybkim decyzją. Jeff Bezos z dnia na dzień rzucił dobrze płatną pracę, po czym otworzył internetową księgarnię, a teraz jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie.

Są sytuacje w życiu, kiedy nachodzi Cię idea zmiany. Często ta myśl zostaje stłamszona. Jeśli idziesz przez parki, widzisz jak ludzie biegają i nachodzi Cię myśl “Fajnie by było tak rano pobiegać”. Więc skoro coś już sobie wymyśliłeś i powiedziałeś A, to czas coś z tym zrobić i powiedzieć B. Więc jeśli wtedy coś wydało się Tobie w tym fajnego, to dlaczego nie może to zagościć w Twoim życiu na stałe?

Bardzo często nasze skrzydła są podcinane, ponieważ nie wiemy jak zacząć. Niestety dla Wszystkich, którzy Wam źle życzą, w dzisiejszych czasach mamy coś tak niesamowitego, jak internet. Kiedy chcesz zacząć coś nowego, przyjdzie do głowy jakiś pomysł, to włącz komputer i wyszukaj, jak zacząć to robić i po prostu zacznij to robić.

Jak to zacząć robić?

Tan punkt jest na tyle ważny, że większość z nas jest na etapie pomysłu. Niestety 90 procent z nas na tym etapie pozostaję. Mało osób wdraża swój pomysł w życie. Osobiście długo zajęło mi zmienianie siebie. Czytałem mnóstwo książek, słuchałem jeszcze więcej audiobooków i oglądałem całą masę filmów o rozwoju na YouTube. Dopiero narodziny córki pomogły mi zrozumieć co robię źle.

Musimy brać przykład z dzieci. One jak coś chcą po prostu to robią.

Od tego czasu zacząłem mniej pochłaniać wiedzy, a więcej wdrażać ją w życie. Dni stały się bardziej efektywne. Wasz, a także i mój sukces zależy od tego, jak szybko potrafisz wprowadzać do życia swoje pomysły i rzeczy, o których się uczysz. Im szybciej coś zaimplementujesz do swojego życia, tym lepsze będą Twoje wyniki.

Natomiast jeśli pomysł okaże się nietrafiony, to tak samo szybko zrób coś, co poprawi Twoją obecną sytuację.

3. Poprzednim punkcie wspomniałem o czasie.

Czas jest bardzo istotną miarą określania postępów. Jeśli postanowiliśmy coś zmienić w swoim życiu i wprowadzamy jakiś nowy pomysł, to musimy określić czas, po którym sprawdzimy, czy jest to dla nas korzystne. Po tym czasie musimy znowu zadać sobie pytanie z punktu pierwszego i jeśli odpowiedź będzie pozytywna to będziemy kontynuować pomysł, jeśli będzie negatywna to równie “szybko” to mienimy.

Tak jak wspominałem w poprzednich artykułach, na rozwinięcie bloga dałem sobie 3 lata. Dla niektórych będzie to bardzo długi okres, ja natomiast uważam, że pewne rzeczy potrzebują czasu. Nawet jeśli wydaję się Tobie, że jesteś na coś gotowy, to daj sobie czas na doświadczanie. Bo to właśnie doświadczenie jest dla nas niezbędnym narzędziem do sukcesu.

Innym przykładem, dla którego warto jest wyznaczać ramy kontrolne czasu jest moja przygoda z programowaniem gier internetowych. Było to jeszcze w gimnazjum. Zacząłem programowanie zaraz po zakończeniu pierwszej klasy i postanowiłem, że do końca wakacji postawię grę, która zarobi co najmniej 500zł. Niestety o ile gra miała po tym okresie kilkunastu graczy to zysk z jej prowadzenie wynosił 7,3zł. Postanowiłem więc odpuścić temat i wrócić do tego, co sprawiało mi niezwykłą satysfakcje, czyli trenowania koszykówki.

Warto jest więc postawić sobie wyznaczniki czasu takie jak: dni, lata czy też ilość zajęć.

4. Dalej jest to coś, co wydaję się Twoją misją życia?

Jeśli po wyznaczonym czasie kontynuujesz swój pomysł, to wyznacz kolejny punkt kontrolny. I jeśli po kolejnych wyznacznikach czasu nadal będziesz odnajdywał frajdę w tym, co robisz, to rób to dalej. Rozwijaj się jeszcze bardziej w danym temacie.

Natomiast jeśli przestało cię to kręcić. Zmuszasz się, aby to robić. To może na jakiś czas warto odpuścić temat. Dać sobie kilka dni odpoczynku. Jeśli po tym czasie nic się nie zmieni, porzuć temat i zacznij coś nowego. Są natomiast dwa wyjątki, przy których nie wolno Tobie odpuszczać.

Twoje zdrowie — jeśli w grę wchodzi Twoje zdrowie to nigdy nie wolno odpuszczać. Zdrowia tak łatwo nie odzyskasz, więc w tym przypadku musisz być wytrwały.

Główny dochód — nie zabija się kury znoszącej złote jaja. Jeśli prowadzenie biznesu nie sprawia Ci frajdy, a generuje on spore zyski, to zastanów się nad automatyzacją, albo zatrudnij kogoś, kto będzie zajmował się tym za Ciebie. Wiem, że praca to nie wszystko, ale nie napisze Ci że rzuć wszystko i wyjedź w Bieszczady. Niestety życie nie jest takie proste.

5. Próba czasu.

Nie nastawiaj się na szukanie sensu życia, któremu całkowicie się oddasz. Przecież Jeff Bezos założył księgarnię internetową, a nie największą na świecie platformę zakupową i całą infrastrukturę logistyczną tej platformy. Niestety z większością pomysłów życiowych jest tak, że nie przetrwają próby czasu. Rzadko który pomysł zostanie taki sam jak na początku. Facebook tez kiedyś był porównywarką zdjęć.

Większość z nas od małego ma jakiś pomysł na życie. Ja najpierw chciałem być żołnierzem, później profesjonalnym sportowcem, a teraz jestem zupełni kimś innym. Pytanie do Was. Kim chcieliście być? Strażakiem, modelką, piosenkarką czy też policjantem. Większość z Was pewnie nie pracuję w zawodzie z dzieciństwa. Kim zostaliście? Handlowce, sprzedawcą czy pracownikiem administracji?

To gdzie jesteście teraz to skutek podejmowanych przez Was decyzji. Wasze życie mogło potoczyć się inaczej, jeśli tylko podjęlibyście szybkie decyzje na zmianę. Nie podobała Wam się szkoła, trzeba było ją zmienić. Nie musielibyście teraz się męczyć z klientami. Na szczęście życie płynie dalej i zawsze możemy eksperymentować dalej i zmienić coś w swoim życiu.

 

 

Please follow and like us: