Jak się nie nudzić podczas kwarantanny?

Witam Was.

Dzisiaj postanowiłem przygotować mały poradnik: „Jak się nie nudzić podczas kwarantanny?”. Decyzje o tego typu artykule została podyktowana faktem, że obecnie w kraju mamy narodową kwarantanne. Zaleca się, aby osoby, które mogą zostać w domu, to powinny w nim pozostać. Czy słusznie? Uważam, że tak, trochę potrwa, zanim będziemy dokładnie wiedzieli, z czym się mierzymy.

Większość ludzi w europie trochę bagatelizuje problem, a spowodowane jest to zapewne epidemią SARS, która oszczędziła nas kilkanaście lat temu. Zapewne mieszkańcy starego kontynentu liczyli, że i tym razem Koronawirus zostanie głównie w Azji. Niestety zachorowań jest coraz więcej i trzeba trochę przystopować szybkość zarażeń. Dlatego wprowadza się różnego rodzaju obostrzenia w tym kwarantanny domowe.

Problem takiej izolacji jest taki, że ludziom podczas przymusowego zostawania w domu zaczyna się nudzić, a to prowadzi do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, a co za tym idzie możliwości zakażenia siebie, bądź innych. Dlatego dzisiaj pisze tekst o tym, co robić, aby się nie nudzić.

Zapewne wiecie, że w moich tekstach staram się promować aktywne spędzanie czasu i unikanie technologi, ale uważam, że te przymusowe kwarantanny nie powstrzymają wirusa, a mają jedynie spowolnić jego rozpowszechnianie i dlatego w tym tekście będzie zawarte trochę pomysłów, które w normalnych czasach bym raczej odradzał.

Tytułem wstępu dodam jeszcze, dla tych którzy nie wiedzą, po co władzę ograniczają naszą wolność. Prawdopodobnie ten nowy wirus zostanie z nami jak grypa. Więc i tak pewnie większość z nas się nim zarazi. Natomiast chodzi teraz o to, aby do szpitali trafiali ludzie stopniowo, aby mieli szanse na ratunek. To wszystko będzie pewnie trwało do momentu, aż ktoś nie znajdzie lekarstwa na nowe zagrożenie.

Dlatego proszę Was, abyście zostali w domu.

Poniżej zamieszczam krótką listę rzeczy, które możecie robić w domu, aby się nie nudzić. Zacznę od tych rekomendowanych, a skończę na tych najmniej polecanych, ale zawsze lepszych niże chodzenie i rozsiewanie wirusa. Tobie może nic nie być, ale Twoim dziadkom już tak.

Lista pomysłów na kwarantanne:

1. Czytanie książek — Zapewne osoby, które czytają książki, znajdą w swojej bibliotece jakiś tytuł, którego jeszcze nie czytali, albo wrócą do książki, która im się bardzo podobała. Natomiast ci, którzy raczej unikają książek, znajdą w domu coś, co można przeczytać. Kto wie może po przymusowej izolacji, złożą pierwsze zamówienia w internetowych księgarniach.

Jeśli natomiast nie uda się Wam znaleźć żadnej ciekawej książki, to polecam czytanie w formie elektronicznej. Możecie kupić jakiegoś fajnego e-booka i już zacząć w ciekawy sposób spędzać czas.

Poniżej zamieszczam listę 3 ciekawych tytułów o rozwoju osobistym:
-Nawyk Nieodwlekania S.J. Scott
-Potęga Podświadomości Joseph Murphy
-Siła Nawyku Charles Duhigg.

2. Zacznij trenować — izolacja to idealny moment na rozpoczęcie przygody ze sportem. Sport jest dobry dla każdego. Zwłaszcza taki w domu. Na YouTube możecie znaleźć mnóstwo ćwiczeń, które możecie zrobić w salonie. Poniżej zamieszczam swoją listę. Pamiętajcie, że początki są najtrudniejsze, nawet jak zrobicie dzisiaj 5 pompek i 10 brzuszków to i tak więcej niż zrobiliście wczoraj. Każdego dnia będzie lepiej.

Lista ćwiczeń, które możecie robić w domu:
-Pompki
-Brzuszki
-Skłony
-Pajacyki
-Burnpress
-Przysiady.

To tylko kilka prostych przykładów, lista jest o wiele dłuższa. Więcej informacji możecie znaleźć w Google, wpisując frazę “Lista Ćwiczeń w Domu”

3. Porządki — Wiem, nie każdy je lubi, co niektórzy pewnie stwierdzą, że aż tak bardzo się im nie nudzi. Uważam natomiast, że jest to idealny czas na zrobienie rzeczy, na które codziennie nie mamy czasu. Możecie dla przykładu posprzątać w szafach, sprawdzić które ubrania na Was pasują, a które tylko zajmują miejsce. Możecie w tym miejscu też zająć się drobnymi naprawami w domu. Poprawić uchwyt od szafki, który rusza się już od Bożego Narodzenia.

4. Lista zaległych rzeczy — Usiądź sobie wygodnie, weź kartkę i długopis, a teraz zapisz wszystko to, co miałeś zrobić w ostatnim czasie, ale “nie miałeś czasu”. Następnie poszereguj według ważności i zacznij robić zaległe rzeczy.

Miałeś zamówić prezent na urodziny żony? – Zrób to!
Mąż prosił cię o przyszycie guzika w koszuli? – Zrób to!
Mieliście przygotować rodzinny album? – Zróbcie to!
Trzeba załatwić coś w urzędzie? – Zrób to! (Sprawy urzędowe możecie załatwić bez wychodzenia z domu. Niektórzy się śmieją, że obecnie panuje wirus cud. Nagle można załatwić jakąś sprawę, nie wychodząc z domu i to jeszcze w 5 minut).

5. Gry planszowe — Wiem, że należy ograniczyć maksymalnie kontakt, ale będąc w jednym gospodarstwie domowym, możecie pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa i wspólnie zagrać w jakieś stare gry planszowe. Zapewne gdzieś znajdzie się jakaś talia kart albo ukryty w szafie eurobiznes. Jeśli natomiast nic nie uda się Wam znaleźć, to uwaga: Polecam aplikację na telefon do wspólnej gry. Taką przykładową aplikacją może być gra “Czółko” albo “Kalambury”.

6. Słuchanie audiobooków — Jeśli nie lubicie czytać, ale jednak chcielibyście się czegoś dowiedzieć, to polecam audiobooki. Możecie założyć słuchawki na uszy, słuchać ciekawej książki, a jednocześnie na przykład sprzątać w domu. Dwie pieczenie przy jednym ogniu. Kiedyś wolałem czytać książki, w sumie nadal wole, ponieważ lepiej się skupiam, ale ostatnio zacząłem więcej słuchać. Po pierwsze w trakcie, gdy robię drobne prace w domu, to słuchawkach leci tekst książki, dzięki temu oszczędzam czas. Po drugie audiobooka można słuchać zawsze, nawet w samochodzie.

7. Oglądanie telewizji — tak napisałem to. Sam również oglądam telewizje. Jeśli zacznie się Tobie nudzić w domu, to proszę cię, usiądź z dupą przed telewizorem i niech się pochłonie. W obecnych czasach wole, abyś stracił kilka godzin przed ekranem, niż masz się pałętać po ulicach.

Myślę, że powyższa lista w zupełności wystarczy. Wykonując wszystkie punkty, możesz sobie zapełnić czas na kilka kolejnych tygodni. Kto wie, ile potrwa to całe szaleństwo. Optymistycznie pewnie coś koło tygodnia, realnie do wynalezienia leku, może nawet kilkanaście miesięcy.

Na liście nie uwzględniłem pracy, ponieważ uważam, że będąc w pracy, raczej się nie nudzisz. Tam zawsze jest coś do zrobienia.

Pisząc ten tekst, również siedzę w domu i zaczynam się nudzić :).

 

 

Please follow and like us:

Jak tworzyć nowe nawyki?

Witam Was Serdecznie.

Dzisiaj przedstawie Wam artykuł, który powinien pokazać się przed serią dobrych i złych nawyków. Tekst będzie poruszać takie zagadnienia jak:

-Jak tworzyć nowe nawyki?
oraz
-Jak zmieniać już istniejące przyzwyczajenia?

Dzięki wiedzy z tego artykułu będziesz mógł zmienić swoje nawyki i być może zmienisz swoje życie. Po przeczytaniu tego tekstu zachęcam Cię, abyś wszedł zakładkę archiwum na górze strony i przeczytał teksty dotyczące nawyków. Co prawda w tych tekstach pisałem o kilku sposobach jak wprowadzić lub usunąć je z naszego życia, ale teraz poznasz mechanikę ich tworzenia.

Co to są właściwie nawyki? Tak jak wspominałem już wcześniej: „Nawyk to powtarzalna czynność, którą wykonujemy półautomatycznie, nad którą nie musimy się skupiać jak ją wykonać, bo już doskonale wiemy jak tę czynność zrobić, w końcu, aby coś się stało naszym nawykiem, musimy to powtarzać wielokrotnie”. W psychologi znajdziemy informację o nawykach w dziale zwanym Behawioryzm, czyli dziedzinie zajmującej się zachowaniem człowieka. To dzięki tej nauce możemy tak dużo dowiedzieć się o tym, dlaczego i w jaki sposób tworzą się nawyki. Behawioryzm zajmuję się badaniem automatycznych zachowań człowieka, czyli właśnie bada nasze przyzwyczajenia.

Kiedy zaczyna się nasza przygoda z nawykami?

Zastanówcie się, wszystko, co robimy na co dzień, zawdzięczamy wykształconym w naszym umyśle nawykom. Od chodzenia, bo przecież nie musisz się zastanawiać którą nogę musisz teraz postawić, po używanie widelca czy też prowadzenie samochodu. Takie proste czynności jak wstawanie to też nawyk. Uczymy się tego jako dzieci. Moja córeczka jest na etapie obracania się z pleców na brzuch, a za parę miesięcy będzie wytwarzała nawyk chodzenia. Najwięcej odnośnie do poprawności pewnych zachowań powinniśmy uczyć się od dzieci. Oto kilka z nich:

-Zobaczcie, jak dzieci podnoszą coś z podłogi. Kucają, a nie schylają. Dzięki temu lepiej pracuje ich kręgosłup.
-Dzielenie się. W większość przypadków dzieci mają dobrze rozwinięty nawyk dzielenia się. W Późniejszym okresie życia on zanika, dzieci uczą się znieczulicy.
-Okazywanie uczuć. Dzieci mają nawyk mówienia o swoich uczuciach. Kiedy czują się kochane, otwarcie o tym mówią.
-Nawyk, który powinien być przekazany dzieciom to mówienie: proszę, dziękuję i przepraszam. Jak tylko nauczycie dzieci tych słów, to zobaczycie, że można je używać częściej niż raz w tygodniu. Zwłaszcza słowo dziękuje, powinno być używane praktycznie codziennie. Zapraszam do przeczytania tekstu o wdzięczności.

Po co nam nawyki?

Każdego dnia podejmujemy mnóstwo decyzji. Na szczęście w większości przypadków pomaga nam nasz mózg i nie musimy podejmować takich decyzji jak którą nogą mamy stać z łóżka. Naszym nawykiem będzie wstanie, tą nogą bliższą krawędzi. Bo to już jest nawyk, zastanów się, jak by było, gdybyś musiał co rano myśleć która noga powinna iść pierwsza. Mózg w ciągu dnia podejmuje setki, a nawet tysiące takich decyzji. Aby tego nie robić samodzielnie, nasz umysł wytwarza w głowie nawyki — pomagają one wprowadzić do naszego życia pewne automatyczne czynności, dzięki którym zyskujemy czas.

Cześć z Was na pewno ma prawo jazdy, przypomnijcie sobie, jak to było, gdy uczyliście się jeździć. Musieliście się skupić na każdym elemencie drogi. Od znaków pionowych i poziomych, przez otaczające Was samochody po wskazówkę prędkościomierza. Najtrudniejsze pewnie było to, aby odpowiednio wciskać pedały i zmieniać biegi, wtedy kiedy było to konieczne.

Teraz pewnie nie myślicie o tym, który bieg trzeba włączyć albo możecie w końcu skupić się na tym, co mówią w radiu. Jest to zasługa nawyku. Z każdym kolejnym przejechanym kilometrem, pewne czynności, które wykonujemy w samochodzie, stają się automatyczne i wykonujemy je praktycznie nieświadomie.

Niestety takie działanie działa też w tę mniej korzystną stronę. Za każdym razem, gdy sprawdzamy Facebooka, pogłębiamy ten zły nawyk. Już nawet nie panujesz nad tym. Gdy bierzesz telefon do ręki, nieświadomie klikasz ikonę Facebooka. I tak dzieje się nie tylko z mediami społecznościowymi, ale też z różnego rodzaju nałogami. Takimi jak papierosy, alkohol, hazard czy też oglądanie telewizji.

Teraz zastanówmy się nad tym, jak możemy to wykorzystać. Może warto zaprogramować w naszym superkomputerze zwanym mózgiem takie rzeczy jak poranny trening, jedzenie owoców i warzyw każdego dnia, albo czytania książek? Poniżej przedstawię Wam mechanizmy, które kreują nasze nawyki.

Pętla nawyku Duhigga

Niedawno przeczytałem książkę Charlesa Duhigga „Siła Nawyku”, autor w swojej książce opisał coś takiego jako pętla nawyku. Charles w bardzo prosty sposób przedstawił mechanizm występowania przyzwyczajeń. Aby zadziałał u nas nawyk, musi najpierw dotrzeć do naszego mózgu pewien wyzwalacz, wtedy uruchamia się przypisana do tego wyzwalacza procedura, a wszystko po to, aby otrzymać nagrodę.

Najlepszym tego przykładem jest cukier jako nagroda. Nasz mózg doskonale wie, że zjedzenie kawała czekolady jest dla nas przyjemnością (nagrodą), więc w momencie stresu (wyzwalacza), zjadamy czekoladę (procedura). Więc jeśli kilkukrotnie w momencie wystąpienia sytuacji stresowych sięgniemy po czekoladę, to wkrótce stanie się to naszym nawykiem. I w przyszłości nawet nie będziemy kontrolować tego, kiedy ten pyszny kawałek wyląduje w naszych ustach.

Niestety w tworzeniu nawyków nasz mózg nie rozpoznaję czy są one dla nas dobre, czy złe. Dla niego ważne jest, aby przy najniższym możliwym nakładzie energii otrzymać nagrodę.

Jak wytworzyć nawyk?

Biorąc pod uwagę wymienione wyżej elementy, musimy zadbać, aby w tworzeniu nawyków pojawił się wyzwalacz, gdy tak się stanie, musimy zachowywać się w powtarzalny sposób, a na sam koniec za każdym razem dać sobie nagrodę. Po pewnym czasie (psycholodzy twierdzą, że potrzeba na to około 30 dni) ta czynność będzie przez nas robiona automatycznie. Tak właśnie wytworzymy sobie nawyk. To było tak w skrócie, a teraz rozwińmy trochę temat.

Jaki nawyk chcemy wytworzyć?

Nasz mózg musi dokładnie wiedzieć, czego od niego oczekujemy, co chcemy osiągnąć. Poranny trening to nie jest konkretny nawyk. Musi on być dokładny — np. „Codziennie rano zrobię 50 przysiadów, 30 pompek i poskacze na skakance przez 20 minut”. Im ten nawyk będzie dokładniejszy, tym łatwiej będzie go wprowadzić. Po trzydziestu dniach będziecie mogli wpisać sobie w Wasz plan dnia „Poranny trening” i gwarantuje Wam, że zaczniecie od 50 przysiadów, 30 pompek i 20 minut na skakance, a później będziecie dokładać kolejne ćwiczenia.

Najważniejsza jest motywacja.

Kolejnym elementem, który ma bardzo duży wpływ na wytwarzanie nawyków, jest motywacja. Po co nam ten nawyk? Dlaczego mam rezygnować z czasu na telewizor dla czytania książki? Czasami będzie tak, że na wdrażanie nowego przyzwyczajenia poświęcimy mnóstwo czasu i energii, dlatego musimy być odpowiednio zmotywowani.

Uważam, że ten krok jest jednym z najważniejszych. Musimy dotrzeć do czegoś, co wpłynie na nas emocjonalnie. Wtedy efekty będą najmocniejsze. Przykładowo, chcemy uczyć się języka obcego? Po co? Aby wyjechać do pracy za granice? Może znaleźć dobrą pracę w Polsce? Aby poznać kogoś na wakacjach za granicą? Zadawajcie sobie pytania, znajdźcie swoją motywację. Większość ludzi odpuszcza ten punkt i szybko tracą motywacje, co skutkuję tym, że odpuszczają w trakcie.

Według badań najlepszą motywacją, a jednocześnie nagrodą, są cele związane z osobami, na których nam naprawdę zależy. Tak jak wspominałem akapit wyżej, motywacją może być „znaleźć pracę za granicą”. To dobra motywacja, ale lepsza na pewno będzie. Dzięki pracy za granicą będzie mnie stać na utrzymanie rodziny.

Wyzwalacz

Zgodnie z pętlą nawyku, aby nawyk zadziałał, jesteśmy zobowiązani do zdiagnozowania wyzwalacza. Potrzebujemy znaleźć w naszym planie dnia pewną czynność, która powtarza się codziennie, dzięki czemu będziemy mogli zastosować ją jako wyzwalacz. W nawykach w stylu „codziennie będę uczył się 10 słów po angielsku” albo „codziennie zaplanuję kolejny dzień” brakuję dokładnego wyzwalacza.

Dokładne wyzwalacze to takie stwierdzenia jak: „zaraz po wstaniu”, „po obiedzie” czy też „przed spaniem. Posiadanie takiego wyzwalacza przyspieszy generowanie nowego nawyku. Wyzwalaczem może być też już wytworzony nawyk. Mycie zębów dla większości z nas jest nawykiem. Więc ta czynność może być wyzwalaczem. Na przykład „po myciu zębów, będę czytał książkę przez 15 minut”. W taki właśnie sposób ludzie tworzą całe harmonogramy poranków. Tak jak ja: pobudka -> toaleta -> trening – > śniadanie -> itd. itp.

Ustaw sobie przypomnienie.

Wielu z Was, pomimo dobrych chęci, posiadają nawyk, który chcą wprowadzić, wiedzą, dlaczego oraz mają określony wyzwalacz, często zapominają, że mieli coś zrobić om określonej porze. Dlatego bardzo ważne jest, aby w początkowej fazie nauki nowego nawyku otoczyć się sygnałami, które dadzą nam znać, że powinniśmy coś zrobić. Możesz ustawić sobie powiadomienia w kalendarzu Google albo jeśli twoim wyzwalaczem jest śniadanie, to na drzwiach lodówki powieś wielki napis „po śniadaniu zrobię 10 pompek”.

Minus takiego działania jest jak jazda samochodem. Gdy jedziemy nową trasą, to widzimy znaki. Natomiast gdy będziemy jechać tą samą trasą po raz setny, to nie zauważymy, że drogowcy zmienili ograniczenie prędkości. Dlatego nasze powiadomienia musimy co jakiś czas zmieniać. Więc po jakimś czasie zmień napis na lodówce na zdjęcie gościa robiącego pompki. Po jakimś czasie powiadomienia przestaną być potrzebne.

Nagradzanie

Według Duhigga ważnym elementem wytwarzania nawyku jest nagradzanie się. Jest to uwarunkowane tym, że nagroda działa na nas motywująco. Przecież każdy lubi nagrody. Nie zawsze jednak chodzi o rzeczy fizyczne. Nagrodą za przebiegnięcie maratonu nie musi być nowy telefon albo buty. Często wystarczy nam podniesiona samoocena. Gdy osiągniemy określony cel, wystarczy nam sam fakt realizacji tego celu.

Możemy wyznaczyć sobie różne nagrody. Za przeczytanie książki kupienie następnej. Jak codziennie rano będziemy ćwiczyć, to możemy kupić nowy zegarek. To przykłady tych nagród materialnych, ale możemy wyznaczać też te niematerialne takie jak: Gdy codziennie rano będziemy się rozciągać, znikną nasze problemy z bólami pleców albo gdy ograniczymy biały cukier, to schudniemy parę kilo i będziemy bardziej atrakcyjni.

Publiczna deklaracja.

Często jest tak, że pewne nawyki wymagają od nas dużo energii, przez co sami szukamy wymówek. Dzisiaj nie idę biegać, bo pada, bo słońce świeci, bo buty mokre lub w łóżku jest cieplej. Aby się mocniej zmotywować, możesz zobowiązać się przed rodziną lub znajomymi i poprosić, aby regularnie pytali o nasze postępy. Jeżeli ktoś będzie nas pytał i rozliczał z postępów, będzie to dla nas motywacja do działania, bo głupio nam będzie przyznać, że nie robimy tego o czym mówiliśmy.

Czasami ta metoda nie działa, zwłaszcza jeśli otaczasz się ludźmi, którzy raczej Cię nie wspierają, a krytykują każdy Twój pomysł. Wtedy unikaj tego kroku, a ja polecam abyś przeczytał mój artykuł odnośnie otaczania się niewłaściwymi ludźmi.

Znajdź kogoś kto będzie Cię wspierał.

Wyżej napisałem, że rozliczanie przez kogoś działa na nas motywująco, ale istnieje większy motywator. Tym elementem motywacji jest towarzysz w podróży. Jeśli chcesz wprowadzić w życie nowy nawyk, to znajdź kogoś kto będzie Cie wspierał w tym postanowieniu. Najlepiej, gdy jest to dla Ciebie jakaś bliska osoba, przed którą będziesz mógł mówić o swoich słabościach i problemach. Czasami wspólne wprowadzanie nawyku działa jak rywalizacja, a jak wiemy rywalizacja motywuje. Skoro Twój znajomy rano wstał pobiegać, to dlaczego nie Ty nie możesz. Wstańcie i pobiegajcie razem.

Dokładna data rozpoczęcia wprowadzania nawyku.

Skoro mamy wybrany dokładny nawyk, to musimy dokładnie określić, kiedy go zaczniemy wprowadzać. Nie możemy używać określeń typu w zimę będę chodził na siłownie. To jak z celami musi być dokładnie. Od 15 grudnia będę chodził na siłownie, ustalasz powiadomienie i tego właśnie dnia idziesz poćwiczyć. Jak określisz, że w zimę będziesz chodził na siłownie to zadam ci pytanie. W którą zimę? A jak zima nie przyjdzie? Jak rozumiesz pojęcie zima? Gdy spadnie śnieg? A jak nie spadnie?

Najważniejszy jest pierwszy krok.

Czasami bywa tak, że konkretny nawyk wydaję nam się zbyt duży, aby go osiągnąć. Możesz wtedy stracić motywacje, ale pamiętaj, że od razu Rzymu nie zbudowano. Chcesz codziennie robić 50 pompek, a nie możesz zrobić nawet 20? Zacznij od małego kroku, zrób 20 za dwa dni dodać kolejną i tak do momentu aż osiągniesz swój cel. Kiedy w trakcie robienia przyjdzie zawahanie pomyśl o pierwszym kroku. Zamiast myśleć o tym, że dzisiaj musisz zrobić 25, po prostu połóż się na podłodze i zacznij je robić, jak się tobie nie uda dzisiaj, to zrobisz to jutro. Najważniejsze jest, aby się nie poddawać i powtarzać czynność codziennie. Nawet jak nie uda się zrobić wszystkiego Twój mózg będzie pamiętał że coś robiliście.

Wymyśl plan działania.

Przygotuj sobie instrukcje rzeczy, które będziesz robił w dni, kiedy stracisz motywacje. Możesz zadzwonić do przyjaciela, który świetnie Ciebie zna i doradzi Tobie co masz robić. Możesz też mieć w domu schowane coś na zasadzie sekretnego motywatora. Możesz mieć gdzieś zapisane postanowienia, dlaczego to robisz? Co będzie jak się poddasz?

Przed rozpoczęciem wdrażania nawyku załóż, że taki dzień się pojawi. Bądź wtedy gotowy na 100% i opracuj plan, który pomoże Ci w zmotywowaniu się do działania.

Bonus: Zacznij od wprowadzania nawyków, które sprawiają Tobie największą frajdę. Będzie łatwiej znaleźć Tobie motywacje do działania. Jeśli masz do wprowadzenia kilka nawyków, poszereguj je w taki sposób, aby najpierw wprowadzać te przyjemniejsze, a później te, które wymagają większego wysiłku.

Jak długo trzeba powtarzać czynność, aby stała się nawykiem?

Ile czasu zajmie Tobie wdrażanie nawyku, zanim stanie się on w pełni automatyczny? Wyżej w tekście wspominałem o 30 dniach. Tyle średnio zajmuję wypracowanie przyzwyczajenia, kiedy mamy uwarunkowane, dlaczego uczymy się tego nawyku. Jeśli wdrażamy coś do swojego życia i nie bardzo wiemy, dlaczego może nam to zając więcej czasu. Badacze z uniwersytetu w Miami dowiedli, że może to potrwać nawet około 60 dni, czyli pełne 2 miesiące.

Dlatego daj sobie czas, każde kolejne powtórzenie zbliża cię do osiągnięcia Twojego celu, jakim jest zdobycie nowego nawyku.

Ostatnią cenną wskazówką jest fakt, że pojedyncze potknięcie na drodze do automatyzacji czynności nie wydłuży tego czasu. Jeśli z jakiegoś powodu powinie się Tobie noga i pewnego dnia odpuścisz albo zapomnisz, to po prostu kontynuuj następnego dnia. Nie ma takiej zasady, że jak przypadkiem czegoś nie zrobisz, to musisz zaczynać od początku.

Co do zmiany już istniejących nawyków istnieje twierdzenie, że aby pozbyć się tych złych przyzwyczajeń takich jak oglądanie telewizji, picie alkoholu lub ciągłe granie na konsoli, trzeba je zastąpić dobrymi nawykami. Poniżej lista dobrych nawyków, które możecie zastosować u siebie. Wchodząc w linki będziecie mogli zaznajomić się z różnymi czynnościami które ułatwią Wam wdrożenie tych przyzwyczajeń.

Tutaj obiecana lista:

Wczesne Wstawanie
Ścielenie Łóżka
Picie Wody
Wdzięczność
Orzeźwiający Początek Dnia
Doświadczaj Nowości
Czytanie
Pomaganie Innym
Czas dla Rodziny
Odpoczynek
Oddawanie Krwi
Pełna Uwaga
Dotrzymywanie Postanowień
Pomaganie Autorowi
Prowadzenie Notatek

Na koniec pragnę Was zaprosić do zapisania się do Newslettera, dzięki temu już w najbliższych dniach otrzymasz formularz, który pomaga w wytwarzaniu nowych nawyków. Zapisać możesz się na końcu tego tekstu.

Please follow and like us:

Jak skutecznie się uczyć.

Witam Was.

Dzisiaj artykuł pojawił się trochę później i musicie mi to wybaczyć. Od rana zmagam się z chorobą i bardzo silnym bólem głowy. Co powoduję, że nie do końca mogłem się skupić. Na szczęście konspekt artykułu miałem przygotowany wcześniej, więc czas przestać narzekać, bo to przecież zły nawyk i zabrać się do roboty.

Często w swoich artykułach poruszam temat uczenia i rozwijania się. Jak to już wcześniej pisałem, kto się nie rozwija, ten się zwija. Temat ważny, ale większość z Was nadal twierdzi, że nie ma na niego czasu. Dlatego postanowiłem napisać mały poradnik, który pomoże Wam się skutecznie uczyć, aby nie tracić czasu na bezsensowną naukę.

Pewnie nie raz zdarzyło Wam się w szkole dostać złą ocenę, mimo że poświeciliście mnóstwo czasu na naukę do sprawdzianu. Niestety duża ilość czasu spędzonego nad podręcznikami nie gwarantuje Wam osiągnięcia sukcesu. Z przykrością muszę was poinformować, że zasada, która jest nam wpajana przez szkołę jet nieskuteczna. Nauczyciele próbują nam przekazać, że najlepsze jest zakuwanie.

Niestety w większości przypadków bezmyślne zakuwanie to tylko strata czasu. Zwłaszcza że na większości przedmiotów stosujemy zasadę 3 Z, czyli zakuć, zdać, zapomnieć. W ten sposób szkodzimy tylko sobie. Skoro i tak zapomnimy za jakiś czas tego, czego się uczyliśmy, to po co marnować tyle czasu nad książkami?

Niestety mamy system szkolnictwa, jaki mamy i część przedmiotów pozornie nam się nie przyda w życiu. Jednakże jeśli poświęcasz już swój czas na naukę, to przyłóż się do tego możliwie jak najlepiej i jak najbardziej produktywnie. Nigdy nie wiesz, co ci się może w życiu przydać, a poza tym nasz mózg jest jak mięsień, więc warto go ćwiczyć. Jeśli chcesz coś osiągnąć w życiu warto, aby Twoje horyzonty były jak najszersze.

Jak skutecznie się uczyć.

-Po pierwsze unikaj wszystkiego, co cię rozprasza. Pewnie nie raz było tak, że spędziłeś cały wieczór nad książkami, ale tak naprawdę więcej dowiedziałeś się co słychać u Twoich znajomych na Facebooku. Dlatego warto zadbać o to, aby w miejscu, którym się uczysz, było jak najmniej rzeczy, które odwracają Twoją uwagę. Jeśli uczysz się z notatek, to ucz się w pomieszczeniu, gdzie nie ma komputera ani telewizora. Jeśli natomiast uczysz się z laptopa albo tableta, to na czas nauki wyłącz internet. Zadbaj o to, abyś przypadkiem nie sprawdził jednej strony na kwejk.pl, bo pewnie skończy się trzydziestej czwartej. Dodatkowo zadbaj o to, aby telefon był wyciszony gdzieś na komodzie po drugiej stronie pokoju. Dobrze jest też poinformować domowników, aby tobie nie przeszkadzali.

-Po drugie najważniejszy jest system. Musisz odnaleźć sposób, dzięki któremu najefektywniej się uczysz. Tutaj mogę przypisać jedną historię z moich studiów. Najtrudniejszym przedmiotem do zaliczenia na moim kierunku było zarządzanie. To jeden z tych przedmiotów, na których jednocześnie trzeba było przepisywać slajdy z rzutnika i zapisywać to, co mówił prowadzący. Na egzaminie też można było odczuć “prestiż” wykładowcy skoro miał kilku pomagierów, którzy pilnowali, aby ktoś nie ściągał.

Wracając do nauki, materiału było tyle, co na pozostałych przedmiotach w tym semestrze razem wziętych. Kilka dni kucia całymi wieczorami. Większość moich kolegów tak zrobiła. Mnie natomiast wystarczył jeden wieczór przed egzaminem. Jakiś tydzień wcześniej usiadłem do notatek i zauważyłem pewną analogię między poszczególnymi działami. Zamiast kuć wszystko na pamięć, pogrupowałem wszystko i połączyłem w schematy, które je łączyły.

Kiedy przed salą powiedziałem, że uczyłem się tylko kilka godzin poprzedniego dnia to słyszałem tylko teksty “Widzimy się na drugim terminie”. Jak się okazało parę dni później, byłem wśród 3 osób, które zdały. Dlatego ułatwiajcie sobie naukę, szukajcie schematu.

-Trzecia porada to czytaj na głos. Możesz również nagrywać sam siebie. Na początku będzie to dla Ciebie dziwne, ale z czasem się przyzwyczaisz. Metoda czasami jest zawodna, bo jeśli się uczysz w autobusie, to niestety może się to nie udać. Możesz natomiast uwierzyć mi na słowo. Jak zaczniesz czytać choć raz na głos to, czego się uczysz, to sam zobaczysz, że ta metoda jest efektywna. W przypadku, jeśli postanowisz się nagrywać, tak jak wspomniałem wyżej, to będziesz mógł to później odsłuchiwać. W szkole zawsze miałem tak, że jak czegoś wysłuchałem, to lepiej to zapamiętywałem, niż jak to czytałem w domu.

Czynności które pomagają w nauce.

-W moich poprzednich artykułach wspominałem, że 1 minuta planowania to 10 minut działania. Tak samo w nauce. Jeśli zaplanujesz czego i kiedy będziesz się uczył, to znacznie ułatwi ten proces. Jeśli tego nie zrobisz, to będziesz skakać między tematami wśród stosu notatek. Co przyczyni się do tego, że mnóstwo czasu stracisz na przeglądanie notatek, szukając odpowiedniego tematu. Zastanów się również, przy których tematach będziesz potrzebować zeszytu, w którym będziesz musiał coś zanotować, aby później nie przeszukiwać połowy domu, gdy nagle się okaże, że to właśnie taki temat.

-Poproś o pomoc współlokatorów. Po zakończonej nauce zapytaj się kogoś czy nie mógłby Cię przepytać. Niby, gdy skończymy się uczyć, wydaję nam się, że wszystko wiemy, ale często bywa tak, że egzamin wszystko weryfikuje. Taki próbny egzamin pozwoli wyłapać tematy, które trzeba dopracować. Najlepiej na takie coś najlepiej zostawić czas 2 dni przed egzaminem. Będziesz miał jeszcze czas, aby zapełnić luki w głowie. Robienie tego dzień przed tylko dodatkowo Cię zestresuję.

-Według badań uczonych z Uniwersytetu Stanforda, podczas zadań kreatywnych w tym nauki przedmiotów humanistycznych może pomóc chodzenie. Chodzenie w kółko zamiast leżenia czy siedzenia i mówienie do siebie wpływa korzystnie na sam proces nauki. Niestety udowodniono również że w przypadku procesów myślowych, które wymagają od nas większego skupienia, może mieć to skutek odwrotny. Dlatego warto przetestować ten sposób podczas nauki, być może okaże się on sposobem na łatwiejsze przyswajanie wiedzy.

Może macie jakieś inne sposoby na przyswajanie wiedzy. Chętnie o niech usłyszę i być może w przyszłości powstanie bardziej obszerny temat, w którym poruszę jeszcze więcej metod.

Please follow and like us: