Seria Złych Nawyków XXIII – Niezadowolenie z Prezentów

Witam Was.

Dzisiaj opisze nawyk jakim jest niezadowolenie z prezentów. Z racji tego, że kilka dni temu mieliśmy wigilie, a zgodnie z tradycją w większości naszych domów przyszedł święty mikołaj, gwiazdor, dziadek mróz, gwiazdeczka, Pan Jezus albo aniołek i ktoś z wymienionych dał nam prezenty. Jak zapewne dobrze wiecie, prezenty mogą być trafione albo mało przypadające do gustu.

Chciałbym zwrócić uwagę, że darowanemu koniowi się w zęby nie patrzy. Nawet te nietrafione prezentu musimy zaakceptować, jeśli głośno będziemy mówić o tym, że coś nam się nie podoba, to możemy spotkać się z dwiema rzeczami. Po pierwsze osoba, która sprawiła nam prezent, może czuć się smutno, a po drugie ta sama osoba może nam więcej takiego prezentu nie dać. W sumie to może już żadnego nie dać.

Ostatnio w jednej z książek przeczytałem o wynikach badan doktora Michaela Philipsa, który udowodnił, że niezadowolenie z prezentów może stać się naszym nawykiem. Początkowo zaczyna się od małych rzeczy, takich jak dostanie brzydkiego swetra czy też za dużych skarpetek. Częste pokazywanie swojego niezadowolenia i ciągłe przypominanie sobie o tym nietrafionym prezencie prowadzi do małej frustracji i zwiększenia oczekiwań względem przyszłych podarków.

Z czasem nasze potrzeby stają się coraz większe i nasza lista wymarzonych prezentów znacznie się zmienia, Nie starczy nam już tylko nowe ubranie. Chcemy coraz więcej i więcej, a prezenty, które nie spełniają naszych oczekiwań, są przez nas coraz to bardziej krytykowane.

Ja z mojej strony mogę powiedzieć tylko jedno. Zapraszam Was do zapoznania się z artykułem odnośnie do wdzięczności. To właśnie dzięki nawykowi wdzięczności jesteśmy w stanie docenić małe i nietrafione prezent. Docenicie mydło, choć moglibyście pomyśleć, że dostaliście je, bo śmierdzicie. Pewnie też różowy sweter z gruszką na piersi będzie Wam bardzo odpowiadał. Nawet karnet na siłownie będzie super sprawą, w końcu można zgubić parę kilo, zwłaszcza po świętach.

Gorąco zachęcam do przeczytania tego artykułu: Link do artykułu!

Może uda Wam się docenić to, że nawet nietrafiony prezent jest darem na którego niektórzy nie mogą liczyć i dla nich nawet jedzenie na święta jest idealnym prezentem.

Please follow and like us:
error

Jak zjeść mniej na święta?

Witam Was.

Nowy rok coraz bliżej i pewnie większość z Was chce coś mienić w swoim życiu. Cześć z Was sięgnie po książki, których na ten temat napisano mnóstwo. Ja co roku jedni chcą schudnąć, inni chcą poprawić pewność siebie, a jeszcze inni chcą rozwinąć własny biznes, albo zacząć podróżować po świecie.

Muszę Was jednak zmartwić, każda z wymienionych wyżej rzeczy wymaga od Was ciężkiej pracy. W drodze do zmian będziemy musieli nauczyć się wielu nowych rzeczy, poznać nowych ludzi, a przede wszystkim zmienić coś w swojej głowie. Przecież skoro chcemy zmian, to nie możemy robić tego, co robiliśmy do tej pory. Jak to Powiedział Albert Einstein “Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.

Prawdzie powiedziawszy, droga nie będzie łatwa, pojawi się cała masa problemów. Pewnie zaznacie też gorycz porażki, ale jak pisałem wczoraj, nigdy nie można się poddawać. Chcesz zacząć podróżować, ale nie masz na to pieniędzy. Chcesz założyć nowy biznes, ale nie wiesz, co chcesz robić. Może chcesz schudnąć? Pamiętaj, że waga po tygodniu nie pójdzie w dół. Dodatkowo czas będzie Twoim wrogiem. Nie jest łatwo znaleźć czasu na męczarnie. Cały czas będą pojawiać się jakieś przeszkody, abyś coś zmienić.

Przepraszam za pomyłkę, ale to miał być wstęp do artykułu za tydzień. Dzisiaj miałem Wam napisać jak nie objadać się w święta. Także zaczynajmy.

Na początku chciałbym Wam przedstawić dwa eksperymenty, dzięki którym będę mógł Was wprowadzić do tego, jak sobie radzić z tymi problemami. Na pierwszy rzut eksperyment przeprowadzony na stołówce pewnego uniwersytetu w Ohio. Wykładowcy wraz z grupą studentów postanowili przeprowadzić pewien eksperyment. Cel był prosty, sprawdzić dlaczego ludzie tyle jedzą i jak z tym walczyć. Miało to miejsce po ogłoszeniu w krajowych mediach informacji, że coraz więcej amerykanów walczy z nadwagą.

Eksperyment polegał na tym, że początkowo na duży talerz nakładano pełno jedzenia, praktycznie wysypywało się z naczynia. Ludzie byli zadowoleni i zjadali prawie wszystko. W kolejnym tygodniu porcje zmniejszono o połowę. Studenci byli niezadowoleni i przychodzili po dokładki. W trzecim tygodniu porcja jedzenia była taka sama, ale zmieniono wielkość talerza z którego wysypywało się jedzenie. Efekt zmiany naczynia był taki, że ludzie zaczęli się najadać mniejszą porcją.

Drugi eksperyment odbył się w Chicago pod nadzorem Briana Wansinka, autora książki: “Beztroskie jedzenie. Dlaczego jemy więcej, niżbyśmy chcieli?”. Odbył się on w 2000 roku w jednym z kin podczas seansu “Godzina Zemsty”. Przed wejściem na sale wręczano darmowy napój oraz kubełek popcornu. Popcorn na potrzeby eksperymentu został przygotowany kilka dni wcześniej.

Widzowie dostali popcorn w dwóch wersjach opakowań. Kubełek duży oraz bardzo duży. Te większe wyglądały jak wiadra. Badacze sprawdzali, jak różni się waga kubełków po filmie. Okazało się, że osoby, które jadły z “wiaderka” zjadły popcornu aż o 53%. Przypomnę, że popcorn miał kilka dni. Badanie powtórzono kilkukrotnie i zawsze wynik był taki sam.

Jak z tego wniosek? Podając jedzenie w mniejszych opakowaniach, to zje się mniej.

Tak naprawdę problem w rzeczywistości nie tkwi w Tobie, ale w sytuacji. Przykładowo, jeśli ktoś jest uzależniony od porno, to przecież mało prawdopodobne jest to, że włączy sobie film w pokoju, w którym aktualnie znajdują się jego rodzice lub znajomi. Dlatego, jeśli ktoś ma problem, kiedy chce zacząć prace przed komputem i znajduję się sam w pomieszczeniu. Ponieważ pierwsze co robi, to włącza filmy pornograficzne, to powinien zmienić sytuacje. Może wybrać się z komputerem w miejsce, gdzie znajduję się więcej ludzi. Dobrym rozwiązaniem będzie kafejka internetowa albo biblioteka.

Tak samo, jak w przedstawionych eksperymentach. Jeśli masz za dużo jedzenia na talerzu, to zjesz więcej, niż potrzebujesz. Zbliżają się święta i większość czasu spędzisz przy stole. Będziesz rozmawiać i mimo że zjadłeś już czternaście z dwunastu potraw, to jeszcze pewnie spróbujesz karpia, bo pewnie akurat tego kawałka nie jadłeś. W takcie świąt nie wmawiaj sobie, że jesteś obżartuchem, bo nie jesteś. To właśnie ta sytuacja sprawia, że ograniczenia przestają działać.

Najprostszym rozwiązaniem jest odejść od stołu. Usiąść na kanapie i dołączyć do najmłodszych w towarzystwie w jakiejś wspólnej zabawie.

Musicie mi wybaczyć krótszy artykuł. Z racji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia pomagam ile mogę w domowych obowiązkach. Wam również polecam to robić. Wspólne przygotowywanie jest fajne, trzeba tylko na to spojrzeć z odpowiedniej perspektywy. W ostatnią niedzielę roku wrócę do Was z prawdziwą perełką, krótki wstęp pojawił się już w tym tygodniu. Tymczasem życzę Wam zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie. Mnóstwa prezentów zarówno tych otrzymanych, jak i przekazanych.

Please follow and like us:
error

Seria Dobrych Nawyków XXV – “Rozwijanie się”

Witam Was.

Dzisiaj ostatni artykuł z serii dobrych nawyków w tym roku, ponieważ na 30 i 31 grudnia zaplanowałem coś specjalnego. Więc skoro ostatni to postanowiłem opisać ten nawyk, który pozwala mi tutaj być z Wami. Na początku pisanie bloga miałem dość małą wiedzę, ale z każdym dniem poszerzam ją o nowe nawyki i sposoby wdrażania w życie tych przyzwyczajeń. Bez wątpienia bardzo mocno się rozwinąłem przez ostatnie 3 miesiące. Dlatego właśnie o rozwoju chciałbym napisać.

Już niejednokrotnie wspominałem, że kto się nie rozwija, ten się zwija. Cały czas twierdze, że tak właśnie jest. Osobiście też pewnie przystopowałbym z blogiem, gdyby nie ciągły rozwój. Przyznam szczerze, że części nawyków nie udało mi się wdrożyć lub zlikwidować, ale zdecydowanie więcej było tych, które udało się zaimplementować do mojego życia.

Jestem z tego faktu bardzo zadowolony. Dzięki temu udało mi się schudnąć 7kg. Pisać codziennie artykuły i pracować nad innymi projektami, o których już w przyszłym roku na pewno usłyszycie. Pomagam dużo w obowiązkach domowych, a także udało mi się wypracować bardzo dużo czasu dla mojej rodziny.

Uważam, że to wszystko zasługa chęci rozwijania się, ciężkiej pracy i co najważniejsze wytrwałości i cierpliwości. Te dwie ostatnie cechy, a właściwie ich brak zawsze mnie ograniczały. Na szczęście znalazłem sposób, aby się rozwijać i przy tym nie zrezygnować po tygodniu. Moją największą inspiracją jest żona i córka. To dla nich się rozwijam.

Po co nam rozwój?

Wam także życzę, abyście znaleźli sobie coś lub kogoś, kto będzie dla Was inspiracją do rozwoju. Piszę o tym, ponieważ w ludzkiej naturze zakodowany jest rozwój. To dzięki niemu dzisiaj mamy samochody, możemy się ze sobą porozumiewać, mimo że rozmawiamy w różnych językach. Niestety często jest tak, że nasz rozwój trwa od pierwszych miesięcy naszego życia do zakończenia edukacji w szkole. Później zaczyna się praca i mało kto dalej w siebie inwestuje.

Tak, dobrze napisałem, że inwestuje. Jeśli będziemy się rozwijać, to poszerzymy swoje horyzonty. Nasz umysł będzie otwarty na nowe możliwości. Będzie nam łatwiej podejmować decyzje. Musicie być otwarci na naukę, na zdobywanie nowych umiejętności oraz na rozwijanie swojego umysłu.

Jeśli naprawdę zależy Ci na Twoim dobru, to zacznij korzystać ze szkoleń, kolejnych studiów, kursów, wiedzy mentorów oraz książek. Tak możesz naprawdę szybko rozwinąć swoje umiejętności, a przy tym stać się bardziej atrakcyjny na rynku pracy. Dodatkowo możesz też rozwijać inne umiejętności. Naucz się grać w szachy, aby polepszyć umiejętność strategicznego myślenia i podejmowania decyzji. Zacznij uprawiać sport, dzięki temu Twój organizm będzie lepiej pracował. Ucz się języków, a świat stanie się dla Ciebie nową możliwością życia.

Czas ruszyć z miejsca. Jeśli chcesz coś w życiu osiągnąć, to zacznij się rozwijać. Na początku może być ciężko z motywacją, ponieważ cały proces nie trwa tydzień, dwa albo miesiąc. Czasami efekty dostrzeżemy po latach. Nikt nie mówi, że będzie łatwo. Zapamiętaj, nie możesz się bać, że coś będzie trwało za długo, czas i tak minie. Osobiście uważam, że lepiej zacząć teraz niż myśleć o tym, że się nie zaczęło, a teraz jest za późno.

Nowy rok.

Moi drodzy czytelnicy, za kilka dni rozpocznie się nowy rok. Może w tym roku postawicie na rozwój? Ja proponuje takie możliwości:
-Nauczę się grać w szachy
-Zrobię certyfikat z języka obcego
-Przeczytam 12 książek (mogą być o rozwoju osobistym, biografie albo z konkretnej dziedziny, która Was interesuje)
-Zacznę trenować nowy sport (Co najmniej 4 treningi w miesiącu przez co najmniej pół roku)
-Rozpocznę prace która będzie dla mnie wyzwaniem, przez co będę mógł się rozwijać
-Wiele innych.

W postanowieniach na nowy rok wybierzcie sobie jedną rzecz, która sprawi, że staniecie się lepsi.

Please follow and like us:
error